13 grudnia 2011

10 wydarzeń które ukształtowały obecny wizerunek TNA

Pamiętacie kiedy na galach WWE wyrywały się chanty "TNA, TNA, TNA"? Dzisiaj czegoś takiego raczej już nie spotkamy. Stare dobre czasy już pewnie nie powrócą ale przynajmniej mamy stare materiały. Artykuł przedstawia 10 momentów które przyczyniły się do tego. Na wstępie zaznacze że nie jestem autorem tego tekstu a jedynie go przetłumaczyłem i lekko zmodyfikowałem.

http://mimg.ugo.com/201112/7/6/5/214567/cuts/unknown-jpg_528_poster.JPG
10. Nadużywanie stajni
Main Event Mafia, They, EV 2.0, The Network, Fortune, Immortal, The Band - To tylko w ostatnich latach. Grupy dominujące były modne pod koniec ubiegłego wieku i na początku obecnego, ale tworzenie stajni na prawo i lewo i rozpisywanie ich jako dominujących federacją nie jest dobrym pomysłem. Co tydzień te same nazwiska interweniują w walkach i staje się to już zwyczajnie nudne.

http://mimg.ugo.com/201112/8/6/5/214568/cuts/vince-russo-jpg_528_poster.JPG
9. Zatrudnienie Vince'a Russo
Jeżeli już uwzględnione zostało nadużywanie stajni to warto wziąć pod uwagę człowieka który jest odpowiedzialny za wymyślanie storyline'ów z ich udziałem. Co prawda Russo stworzył kilka dobrych storyline'ów, jednak zdecydowana większość to idiotyczne pomysły i nigdy nie powinny pojawić się w telewizji.

http://mimg.ugo.com/201112/4/6/5/214564/cuts/ric-flair-jpg_528_poster.JPG
8. Ric Flair w ringu
TNA jest żadne wielkich gwiazd tego biznesu ale chyba nie tędy droga. W moich oczach Flair powinien rozstać się na stałe z ringiem po walce z Shawnem Michaelsem. Flair nadal jest pełen charyzmy ale powinien to eksoponować w zupełnie inny sposób.

http://mimg.ugo.com/201112/9/6/5/214569/cuts/x-division-jpg_528_poster.JPG
7. Odsunięcie X Division na dalszy plan
Spadek znaczenia X Division na pewno pozbawił TNA wielu fanów. Dywizja X znaczyła w TNA tyle co dywizja Cruiserweight w WCW. Odróżniało ich to od konkurencji. Przynosiło to wiele świeżości produktowi TNA i pozwalało rozwinąć się gwiazdą takim jak AJ Styles, Christopher Daniels czy Samoa Joe. Pamiętacie Unbreakable 2005? Nie byłoby dobrze gdyby to odeszło w niepamięć. W tej chwili X Division jest uwzględniane na Impactach jednak pozostawia wiele do życzenia.

http://mimg.ugo.com/201112/2/7/5/214572/cuts/kennedyfingers-83130_528_poster.jpg
6. Szybkie zmiany postaci zawodników
Jest to chyba sprawa bardziej irytująca niż nadużywanie stajni. Charaktery wrestlerów zmieniają się zdecydowanie zbyt często i czasami nie wiadomo pod jaką postacią występują obecnie. TNA uwielbia to robić bez większego wyjaśniania. Czy nadaje to świeżości? Zdecydowanie nie. Często fani którzy oglądają tygodniówki regularnie mają namieszane w głowie a jeżeli ktoś odpuści kilka nagrań, to w ogóle nie ma pojęcia o co chodzi.

http://mimg.ugo.com/201112/2/6/5/214562/cuts/hogan-and-biscoff-jpg_528_poster.JPG
5. Debiut Hulka Hogana i Erica Bischoffa
Hulk Hogan uwielbia mówić o tym jakim wielkim zbawcą wrestlingu jest jednak kiedy zadebiutował w TNA było daleko od zbawienia. Czas Hogana już minął i posiadanie go w federacji jest jak pocałunek śmierci. A Bischoff? Przyczynił się do upadku WCW a teraz historia może się powtórzyć w przypadku TNA.

http://mimg.ugo.com/201112/1/7/5/214571/cuts/dyzr-dixie-carter_528_poster.jpg
4. Dixie Carter na czele federacji
Rodzina Carterów widziała zysk w branży która zdominowana została przez WWE i kupiła na własność TNA. Niby wszystko szło dobrze, aż do czasu kiedy Dixie nie postanowiła zaprosić do swojej federacji Hogana, Bischoffa czy Flaira. Sytuacja wymknęła się spod kontroli i efektem jest to co widzimy obecnie na Spike TV. Najgorszym aspektem Dixie było jednak jej pojawienie się w telewizji...

http://countingthelights.com/ftp://gomeisa.dreamhost.com:21//countingthelights.com/wp-content/uploads/2011/03/Screen-shot-2011-03-14-at-11.58.26-PM.png
3. Ćpam, ale i tak dostanę title shota
Sytuacja która dla mnie jest po prostu kompromitująca a dotyczy się oczywiście Jeffa Hardy'ego. Wszyscy pamiętamy Victory Road 2011 na którym Hardy, bardzo chwiejnym krokiem i z przygłupim wyrazem twarzy udaje się do ringu na walkę o pas mistrzowski ze Stingiem. Świat szybko obiegła informacja o tym że Jeff przyszedł na gale zwyczajnie naćpany i oczywiście potwierdziło się to. Wszyscy spodziewali się kary, lub zwyczajnie zwolnienia Jefffa, ale co robi TNA? Hardy wraca do federacji, kilkukrotnie rozkłada wielokrotnego mistrza Jeffa Jarretta a następnie otrzymuje title shota. Rozumiem że Jeff to duża marka i rozumiem także danie człowiekowi drugiej szansy, ale powrót na szczyt to chyba jednak za wcześnie.

http://watchtna.com/wp-content/uploads/2010/10/tna-bound-for-glory-2010.jpg
2. Brak podbudowy przed PPV
Jest to kolejny strzał w stopę federacji Dixie. Zwykle na 2 Impacty przed PPV ustalane są walki, a karta dopełnia się na kilka dni przed galą. Bez odpowiedniej podbudowy fani nie będą wykupywać PPV bo jak mają płacić za coś w ciemno? Dodatkowo zwykle na kilka godzin przed PPV w internecie szereg osób zadaje powtarzające się pytanie: "To dzisiaj jest gala?".


http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/7/72/TNA_Impact_Zone.jpg
1. Impact Zone i odejście od sześciokątnego ringu
Punkty ująłem razem ponieważ są ściśle związane z areną. Rozpocznijmy od wizerunku ringu, wraz z przyjściem do federacji Hogana, z jego inicjatywy uśmiercono charakterystyczny dla TNA, sześciokątny ring. Było to coś co odróżniało TNA od innych promocji, ale Hogan wolał upodobnić się do innych. Jeżeli chodzi o Impact Zone to jest już zwyczajnie wypalone. Wymarła publiczność potrafiłaby zabić każdą galę. Dlatego tak ważne dla TNA jest wyjeżdżanie z Impactem w kraj. Od razu widać jak różnią się galę które odbywają się po za Orlando i jak wpływa to na ratingi.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

"Dywizja X znaczyła w TNA tyle co dywizja Cruiserweight w WCW"

Ktoś tutaj chyba nie za bardzo ma pojęcie o dywizji Cruiser z WCW. Tak na prawdę dywizja cruiser to było przekleństwo dla wrestlerów, jeśli byłeś cruiserem to już praktycznie miałeś zamkniętą drogę do zrobieni kariery w WCW. Doskonale to opisał Chris Jericho w swojej książce. Federacja miała głęboko gdzieś tą dywizję, ponieważ według nich nie była zbytnio dochodowa.


Co do Flaira, to mimo wszystko jest to jeden z najlepszych transferów TNA w historii.


"Czas Hogana już minął i posiadanie go w federacji jest jak pocałunek śmierci. A Bischoff? Przyczynił się do upadku WCW a teraz historia może się powtórzyć w przypadku TNA"

Posiadanie Hogana w federacji jest raczej jak pocałunek pieniędzy, a nie śmierci. Skoro taki Hogan kasuje w TNA rocznie mln zielonych, to łatwo sobie wyobrazić ile TNA musi zarabiać na jego wizerunku.
Co do Bischoffa to autor tego tekstu wyraźnie pokazuje że jest uprzedzony do jego osoby. W WCW było wiele osób które były bardziej winne upadku tej federacji niż Easy E, który tak na dobrą sprawę stworzył tą federację. W TNA z tego co powszechnie wiadomo jego praca jest bardzo pozytywnie oceniana, TNA zaczyna ekspansję poza Orlando, za co głównie odpowiedzialny jest Bischoff, w dodatku federacja bardzo dobrze współpracuje z Spike Tv za co Eric również jest odpowiedzialny.

Co do ringu to jeśli coś jest inne to nie znaczy że jest lepsze. Zmiana ringu na tradycyjny 4 kątny, była jak najbardziej na plus. To są rzeczy które są niezmienne, to jest tradycja tego biznesu. Raz do roku na Destination X ring 6 kątny, jestem jak najbardziej za, jest to swego rodzaju atrakcja i tak powinno pozostać. Zresztą TNA nie jest wyjątkiem, podobnie zrobiło meksykańskie AAA, które ringu 6 kątnego używa tylko "od święta".

Co do reszty to trudno się nie zgodzić.

Anonimowy pisze...

Chyba nie trudno zgadnąć, że powyższy wpis jest autorstwa ArthuraWF xD

Anonimowy pisze...

to co napisał ma duży sens.

KchampK pisze...

Bardzo dobre argumenty i z większością się zgadzam. Co do X Division to wydaje mi sie że to porównanie do Cruiserweight miało na celu ukazanie tego że obie te dywizje odróżniały te federacje;)

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.