4 sierpnia 2013

Wywiad z Manikiem.


O formacie Triple Threat Match w X Division :

Myślę, że to bardzo ciekawy ruch ze strony TNA, że wprowadziło taką zasadę. Dla widowni to z pewnością duże urozmaicenie, bo w walce z trzema rywalami jest zawsze większe tempo oraz więcej efektownych akcji i emocji. Jedyne co mnie denerwuje to fakt, że tam zawsze ktoś jest czarnym koniem i ni możesz się zdezorientować nawet na moment, bo możesz przegrać. Musisz pamiętać, że walczyć nie z jednym, ale z dwoma przeciwnikami…

O pracy z Hoganem :

To wspaniały człowiek. Naprawdę cieszę się, że mogę z nim pracować bo zdobywam cenne doświadczenie od tak ważnej i znanej osoby z tego biznesu jaką jest Hulk. Pamiętam, że kiedy byłem małym chłopcem miałem na ścianie jego autograf. Uwielbiałem oglądać go w ringu i praca z nim to na pewno moment który jeszcze nie raz będę wspominał.

O dawaniu szansy „mniejszym” wrestlerom walki w Main Evencie, szczególnie w TNA :

Spójrzmy przypadkowo na WWE. Tam w Main Evencie są osoby takie jak Daniel Bryan czy CM Punk, a ludzie wierzą, że oni robią coś rewolucyjnego. To nie prawda. Już kilka lat temu w walkach wieczoru można było oglądać takich zawodników jak Shawn Michaels, Chris Jericho, Eddie Guerrero czy Bret Hart. Myślę jednak, że młodzi fani wrestlingu z pewnością woleli by roster złożony z siedemdziesięciu osób wyglądających jak Batista… Ja uważam, że to świetny ruch stawiać na tych mniejszych czy słabiej zbudowanych. Spójrzy na Chrisa Sabina i Austina Ariesa. Obaj są obecnie w Main Evencie TNA i spisują się naprawdę bardzo dobrze. Uważam, że właśnie tacy zawodnicy są w stanie dać fanom większe emocje i znacznie ciekawsze akcje, bardziej ryzykowne. Kibice powinni bardziej ufać takim zawodnikom. Z drugiej strony w TNA mamy takie coś, co nazywa się dywizja X…

O TNA obecnie :

Myślę, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Oczywiście mi łatwiej jest to powiedzieć, bo mam kontakt z innymi wrestlerami i widzę wszystko od kuchni, jednak uważam, że publika nie ma na co narzekać podczas naszych gal. Do federacji po raz pierwszych przyszedłem w wieku 18 lat, potem miałem małe przerwy po których nadal jestem w TNA i muszę przyznać, że wszystkie zmiany jakie tu spotykałem były stopniowo dobre. Jeśli chodzi o cięcia finansowe i różne takie sprawy to ja osobiście uważam, że to jest nieuniknione. Oczywiście czasem wkurzające, ale nieuniknione. Zarówno w TNA jak i WWE czy innych federacjach. Oczywiście WWE ma większy budżet i dochody ale nawet w takiej organizacji czasem zdarza się kryzys. Chciałbym zatrzymać tutaj w TNA kilka osób, jednak to nie zależy ode mnie. Po prostu trzeba się z tym pogodzić…


2 komentarze:

Tupak pisze...

Dzięki za kolejny dobry wywiad :D
Jak widać co do formy pojedynków X Division głosy są podzielony. Sabin woli walki 1 vs 1, a Manik woli 3 way'e. Gdyby to były takie prawdziwe 3 way'e, gdzie wszyscy non stop walczą to jak najbardziej można się z tym zgodzić, że lepiej się je ogląda i jest więcej emocji. Jednak wszystkich łączy jedno - chwalenie Hulka, aby nie stracić swojej pozycji :D Zgodze się z Manikiem, że dużo lepiej ogląda się takich zawodników jak Austin Aries czy CM Punk niż jakiś koksów, którzy będą ledwo poruszać się w ringu.

Anonimowy pisze...

Ogólnie wole 3 way'e ale nie zbuduje się ciekawego feudu, trzeci zawodnik staję się kulą u nogi...

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.