14 października 2013

Sekcja Zwłok #3 Austin Aries



Dzisiejszy odcinek poświęcony będzie najlepszemu, według mnie, wrestlerowi na świecie – Austinowi Ariesowi. Jak dalej potoczy się kariera Ariesa w TNA i czy będzie już niebawem na samym szczycie federacji? O tym w dzisiejszym odcinku #Sekcji Zwłok.


No właśnie, najlepszemu wrestlerowi na świecie… Do niedawna byłem ostrożny z takimi stwierdzeniami, ale mając chwilę wolnego w zeszły weekend postanowiłem bardziej przybliżyć sobie karierę, a raczej początki w ROH Austina Ariesa. Obejrzałem wiele znakomitych pojedynków, jak chociażby te z Samoa Joe czy Bryanem Danielsonem i byłem pod wrażeniem umiejętności AA. To, że jest świetnym zapaśnikiem, wiemy od dawna lecz według mnie on z roku na rok robi postępy. Na gali Destination X 2012 w końcu zdobył upragnione złoto, najważniejszy pas w TNA lecz trzymał go stosunkowo krótko. Można powiedzieć, że to był jego moment chwały bo jednak pas Wagi Cięzkiej to zawsze większy prestiż niż tytuł X Division Championa. Ja mógłbym oglądać Ariesa z najważniejszym pasem ciągle, lecz polityka zmusiła TNA do zabrania mu tytułu i odsunięcia przez pewien czas od głównego feudu.

Po stracie tytułu Wagi Ciężkiej, to Tag Team z Bobbym Roode’em miał być dla Austina odskocznią, nawet zdobyli pasy mistrzowskie ale moim zdaniem potencjał jaki siedzi w AA nie był w tej dywizji do końca wykorzystywany. Aries to urodzony Main Eventer, świetny w ringu jak i na mikrofonie. Oglądać go to sama przyjemność, dlatego szkoda, że w obecnym okresie musi odsunąc się na bok, ale trzeba to zrozumieć. Na Bound for Glory Austin Aries zmierzy się z Jeffem Hardym, Chrisem Sabinem i Manikiem w Ultimate X Matchu o pas mistrzowski dywizji X. Można rzec, że wraca do korzeni aczkolwiek może to przynieść same korzyści TNA. Na pewno wzmocni samą dywizję poziomem, a kwintesencją tego może być walka z Bound for Glory. Chwilowe zasilenie X Division może mieć dobry wpływ również na samą, dalszą karierę Ariesa. Odpocznie trochę od Main Eventu i być może dostanie jeszcze swoje pięć minut, a pas Wagi Ciężkiej po raz drugi już na pewno. Austin jest przykładem idealnego zawodnika, bo tak naprawdę ma wszystko. Drzemie w nim duży, bardzo duży talent i poprowadzony umiejętnie jest w stanie odbić piętno na całym świecie wrestlingowym. Jest również gwarancją świetnych starć dlatego przyjemnie ogląda się zawsze jego pojedynki.

Dwukrotny mistrz X Division, posiadacz pasa Tag Team oraz tytułu Mistrza Świata Wagi Cięzkiej. Kariera w TNA na pewno udana, a Austin jest jeszcze młodym zawodnikiem jeśli chodzi o ten biznes. Ma zaledwie 35 lat, a na wrestlera to całkiem niedużo, dlatego miejmy nadzieję, że jeszcze długo będzie nas zadowalał jak nie w TNA, to w innej federacji…

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Problemem TNA obecnie jest to, że ma za dużo kandydatów do głównego pasa. Aries, Magnus, Bully, Bobby, Styles, Joe a przede wszystkim za całą karierę Daniels. Dodatkowo mógłbym napisać Kazarian, Angle czy Anderson, który pewnie niedługo wróci. Każdy z wymienionych ma olbrzymie zasługi i powinien podtrzymać trochę pas. Problemem jest to, że pas jest JEDEN a tylu gości do jego zdobycia..

Anonimowy pisze...

Fajnie byłoby gdyby TNA miało drugą tygodniówkę i 2 główny pas o jakiejś wdzięcznej nazwie. Tylko niestety za mały rating, finanse i inne przyczyny ( np. Hogan ). TNA! TNA!

Tupak pisze...

Austin Aries to wrestler kompletny, czyli posiada ring skilla jak i mic skilla. Z tych zawodników co ja znam ( bo nie ukrywam, że gdzieś tam w Japonii może być lepszy wrestler ) to właśnie Austin Aries jest najlepszym wrestlerem i jego przydomek jest jak najbardziej trafny. Jego walk w ROH nie oglądałem, ale kiedyś na pewno skusze się na jakąś walkę z Joe. Aries miał wielkiego pecha, że dostał pas wagi ciężkiej w okresie BFG Series i A&E. Nie dostawał żadnych wymagających rywali, bo większość była skupiona na BFG Series, a on sam zajmował się bardziej nowym gangiem. Jestem pewny, że on swoje kilka minut w TNA na pewno znów dostanie i będziemy go mogli oglądać z pasem w ręku. Warto również dodać, że Aries jest bardzo blisko do zdobycia Grand Slam Championa, gdyż brakuje mu tylko TV Title. Co prawda ten pas aktualnie nie jest używany, ale być może na BFG Abyss wróci i będzie bronił tytułu. Jeśli chodzi o jego przygodę z TT to Dirty Heels byli świetnym zespołem i walkę Aries vs Roode pamiętam do dziś :D

Pisałeś to chyba wcześniej, bo nie wspomniałeś o Joe w Ultimate X Matchu. :D

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.