28 listopada 2013

TNA - Odbudowa królewskich dywizji.

Na początek chciałbym powitać wszystkich czytelników tego Bloga, mam nadzieję że spodobają wam się moje felietony. O to pierwszy z nich :

TNA – Odbudowa królewskich dywizji.


Dywizja Knockout

W felietonie tym posunę temat odbudowy trzech dywizji które dawniej słynęły w TNA, chodzi o X Division, Tag Teamy oraz dywizję Knockout. Na pierwszy ogień weźmy kobiety, nie oszukujmy się, w ostatnich wielu miesiącach nie działo się dobrze w tej dywizji. Runy z pasem takich osób jak ODB, Mickie James, Brooke Tessmacher czy Velvet Sky nie były dobre. Do tego ubiegły i aktualny rok w tej dywizji miał fatalny punkt, Brooke Hogan. Osobę która zamiast promować całą dywizję sama pchała się do głównych storylinów, a przecież nawet w tym roku była szansa by panie wróciły na dobre tory. Dwie świetne walki czyli pojedynki Gail Kim z Taryn Terrel z Slammiversary i jednego Impacta były świetne. No niestety, Taryn zaszła w ciąże i to nie ona odebrała pas odchodzącej Mickie James tylko ODB która nie oszukujmy się nie podniosła rangi tego trofeum. Nawet teraz gdy pas ma Gail Kim i spisuje się ona bardzo dobrze jako mistrzyni według mnie to jednak obok niej stoi kolejne wielkie niebezpieczeństwo dla dywizji Knockout. Tapa, wiem że ona może i ma być tym potworem tej dywizji jednak sorry, ale mnie ona nie przekonuje. Teraz na Impactach jest robiony Open Challange Gail Kim, podczas drugiej walki w federacji zadebiutowała Candice Larea. Jeśli osoba ta zostanie na dłużej w federacji tej to naprawdę będzie to spory plus i powiew świeżości. Wiem że mógł to być tylko występ gościnny jednak naprawdę czekam na jej pełny etat w federacji z Orlando. Szkoda jednak tego że najprawdopodobniej cały ten fajny program najprawdopodobniej doprowadzi do walki Lei'd Tapy z Gail Kim. Szkoda, bo federacja miała w swoim składzie wiele div których praktycznie nie wykorzystywała, najczęściej jest tak ja w tym roku z Tessmacher. Miała ona pod koniec ubiegłego roku pas Div, straciła go, przegrała w rewanżu i zrobiło się o niej cicho na wiele miesięcy. Kim jest teraz Velvet Sky ? Osobą która lata bez celu koło Chrisa Sabina, czy to do czegoś prowadzi ? Brooke Tesmacher po tym jak Bully Ray stracił pas też zrobiło się o niej zdecydowanie cicho, w federacji tej bezpieczny jest tylko ten kto ma pas. A nawet to nie jest do końca prawdą, bo Mickie James nie dostała lepszego kontraktu chociaż była aktualną mistrzynią. Dywizja Knockout leży i krzyczy tak bardzo że aktualnie w rosterze jest tylko sześć kobiet, w tym jedna jest w ciąży. Więc chyba nie dziwne jest to że z mistrzynią muszą walczyć zawodniczki spoza federacji, bo nie ma kogo wsadzić do walki z Gail Kim. W tym roku z federacji poleciały takie zawodniczki jak Tara, Mickie James czy Madison Rayne. Więc może zastanówmy się nad tym jak naprawić tą dywizję, rozwiązania są dwa. Pierwsze to zakontraktowanie nowych zawodniczek, jednak nie typu sióstr które były w British Boot Camp tylko w stylu właśnie Candice Larea. Dywizję którą tworzyły takie osoby jak Trinity, Awesome Kong, Jackie Moore czy Angelina Love muszą zacząć naprawiać młode dziewczyny które będą wstanie wyrównać poziom sprzed kilku lat. Bo już nikt nie chce oglądać w dywizji tej Erica Younga i ODB. Nikt nie chce już oglądać tej dwójki, wszyscy chcą widzieć takie walki jak pojedynek Gail Kim z Taryn Terrel. Bardzo złą decyzją było zwolnienie w tym roku z federacji Taeler Hendrix, czyli osoby która ma lekko ponad 20 lat i może kiedyś nieść dywizję kobiet na własnych barkach. Wiadomo że nie miała ona jakiś powalających na kolana umiejętności, jednak można było dać jej szansę by za te dwa, trzy lata mogła ona sięgnąć po główny pas. A kto jak kto ale Hendrix miała bardzo dobre umiejętności ringowe, wiadomo że nikt nie patrzy już na umiejętności u Div jednak ona się mogła nimi wybić naprawdę wysoko. Kolejnym błędem było odrzuceniem w Gut Checku Ivelisse Velez, jeśli ktoś nie pamięta odpadła ona a przyjęto Lei'd Tape. Osoba która miała wygląd, umiejętności ringowe, i możliwość od razu wejścia do rosteru została zastąpiona przez wielkiego goryla. Jak Tapa może zaistnieć w przyszłości w tej federacji, w końcu ktoś u góry zrozumie się że jedyne do czego ona się nadaje jest zwolnienie. Problemem jest jednak to skąd oni będą brali nowe zawodniczki ? I tutaj wraca od wieczny dylemat, nie którzy mówią że branie wyrzutków z WWE jest złe, jednak jest to jedyny wybór by wprowadzić kogoś nowego i by nie był to jakiś anonimowy zawodnik typu Dawey Barnes. Więc można stwierdzić że jest kilka sposób na odbudowanie dywizji Knockout jednak wydaje się że jest to trudniejsze niż się może wydawać, bo potrzeba sporo chęci :)


Dywizja Tag Team



Każdy kto oglądał TNA wie kto to były takie drużyny jak Team 3D, America's Most Wanted, LAX, Generation Me, Beer Money, Team Canada oraz wiele innych wspaniałych teamów. Wymieniłem tylko te najbardziej znane, stały one od początku istnienia federacji na jej czele i budowały wspaniałą dywizję Tag Team. A kogo mamy teraz ? Eric Young i Joseph Park, BroMans, James Storm i Gunner oraz Hernandez i Chavo Guerrero ! Really ? Jeszcze rok temu to jakoś działało, mieliśmy świetnych Bad Influence i ich wielkie walki z AJ Stylesem i Kurtem Anglem. Nawet na początku tego roku Austin Aries i Bobby Roode dbali o tą dywizję. Ale to co się dzieje teraz naprawdę źle wygląda, na szczycie mamy Goderza i Robbiego E ! Ale oni i tak są lepsi od Storma oraz Gunnera, Meksykanów nawet nie komentuje. Lecz czy tak dużo trzeba by ta dywizja wróciła na nogi ? Nie, dajmy pasy Kazarianowi i Danielsowi bo są genialni. Wyrzućmy Robbiego, Goderza, Parka, Younga i całą resztę tych nieudaczników i dajmy kontrakt lepszym. Nie mówię nawet o kimś nowym ale gdyby wrócili nawet Generation Me to bym sikał w majty ze szczęścia. Tag Teamy są na dnie, są niżej dna. Dla mnie o wiele lepszym teamem niż wszystkie drużyna rywalizujące o pasy Tag Team są Dawey Barnes oraz Norv Fernum. Fajny komediowy team który gra kaleki które warzą 40 kilogramów ale gdy tylko ich widzę to morda mi się uśmiecha od ucha do ucha. Nie wiem czy każdy wie ale ringowo są oni znakomici, Norv walczy w PWG jako Peter Avalon więc chyba to coś musi znaczyć. Czemu nie można połączyć w team np. Kinga z Ionem ? Nikt już nie wymaga od tej dywizji wspaniałych segmentów i porywających feudów, wszyscy chcą widzieć chociaż dobre walki. A K Double oraz Zema Ion walczą na live eventach a do telewizji ich nie puszczą. Kolejny świetny przykład, Samoa Joe ? Na swoich barkach mógłby wypromować w miesiąc tag teamy, gdyby znalazł sobie partnera i rywalizował o pasy z Bad Influence ! Każdy by chciał to zobaczyć, ale nie ! Oni wolą dać walkę ziomalów z prawnikiem i wędkarzem. Jak można się dziwić że Beer Money było genialne skoro po ich rozpadzie James Storm i Bobby Roode rywalizują do teraz. Team 3D to taka sama sytuacja, tylko że dla mnie to najwspanialszy Tag Team w historii Wrestlingu. Mistrzowie w WWE, ECW, TNA coś niesamowitego, jak przy nich stoją biedny Park z Youngiem ? Mówiłem że gdyby np. do federacji wrócili Generation Me to bym się cieszył jak dziecko, jednak nawet bez tego można uratować tą dywizję. Nie oszukujmy się, w federacji Dixie o główny pas może walczyć około 10 osób, załóżmy że cały czas dwójka z nich była by powiązana w Tag Teamy naprawdę można sporo zrobić. Niestety Daniels chyba już nigdy nie będzie głównym mistrzem, to przykre ale trudno, jest on genialny w ringu, na mikrofonie ma też wielką charyzmę. Szkoda że TNA nigdy w niego nie postawi jako w twarz federacji, jednak z drugiej strony właśnie taka dywizja Tag Team może dzięki niemu sporo zyskać. Już w tym felietonie skrytykowałem wiele razy Josepha Parka, nie cierpię tego zawodnika, jednak Abyss to już zupełnie coś innego. Tag Team Josepha i Erica jest do dupy, ale team Abyssa i Erica mógłby być jakimś odświeżeniem. Cholera, jak zmiana gimmicku może zmienić nawet całą dywizję, nie oszukujmy się, potwór Abyss to wciąż człowiek który jeśli wróci to będzie Main Eventerem. Tylko że raczej nigdy już walki o pas wagi ciężkiej nie dostanie, ba nawet nie powinien jej dostać. TNA ma jeden główny pas i nie ma tam miejsca na Abyssa, jednak to jest ciągle spore nazwisko które nie jedną osobę może wypromować. Być może wkrótce zakończy się szopka z Josephem Parkiem i wróci stary Abyss. Trochę zszedłem z tematu, jednak wracając chyba udowodniłem teraz że bardzo łatwo jest podwyższyć poziom teamów, zresztą dla chcącego nic trudnego. Ale drugą sprawą jest to że dając w teamy bardziej znane osoby zamykamy szansę młodszym, jednak jeśli ci młodzi mają prezentować taki poziom jak obecnie (Robbie E, Jessie Goderz) to ja dziękuje i wolę starszych i bardziej doświadczonych zawodników. Chyba napisałem sporo o możliwej odbudowie kolejnej z dywizji, oczywiście mógłbym tutaj napisać dziesięć razy więcej jednak nie ma takiej potrzeby, to was wszystkich zanudziło. A napisał być rzeczy już typu fantasy bookingu i rozpisywanie gal, a to jest bezsens bo my nie wiemy co siedzi w głowie zarządu TNA. Ja tylko napisał możliwość jak polepszyć złą sytuację.

X Division



Na koniec zostawiłem sobie najlepsze, jednak chyba najkrótsze, czyli coś co ostatnio się polepszyło ale i tak nie może się porównywać ze starymi czasami. Jedyny 5 Star Match według Dave'a Meltzera zrobili AJ Styles, Samoa Joe i Christopher Daniels walcząc oczywiście o ten tytuł. Jeśli ktoś nie widział tej walki to musi ją oglądnąć, jednak chyba już każdy ją widział. Aktualnie pas X Division posiada Chris Sabin, najprawdopodobniej będzie on go wkrótce bronił przeciwko Jeffowi Hardemu. Chociaż skoro Hardy jest w półfinale turnieju o pas WH być może to nie on będzie rywalizował z Sabinem. Nie ważne, jeszcze rok temu sytuacja miała się o wiele gorzej, pas miał Rov Van Dam. Czyli stary dziadek który nawet teraz u Vinca potrafi tylko wykonać trzy Moonsaulty, trzy fikołki i Frog Splash. Jednak Rob odszedł od Dixielandu i dobrze, pas po nim przejął Kenny King. Od tamtego czasu pas posiadały osoby które prezentują bardzo dobry poziom ringowy, tylko czym jest teraz ten tytuł ? Ostatnio rzadko pojawia się na Impactach, włączając roster federacji widać na nim wiele osób które naprawdę mogą walczyć o ten pas i w najbliższych latach tworzyć tą dywizję. Na wzór tej którą tworzył AJ Styles, Samoa Joe, Chris Sabin, Christopher Daniels czy Petey Williams. Ale teraz też nie jest źle, jest Kenny King, Zema Ion, Chris Sabin, Manik, Sam Shaw, w ostateczności przecież o pas ten mogą rywalizować tacy ludzie jak : Austin Aries, Samoa Joe, Eric Young, Chavo Guerrero czy Christopher Daniels (a nie, on ma naprawiać dywizje Tag Team). Jednak federacja uboga w takich zawodników nie jest. Nawet nie trzeba nikogo sprowadzać, jednak dla mnie wielką głupotą było zwolnienie ostatnio Petey Williamsa. No ale trudno, na tych kogo mamy może naprawdę sporo zbudować, tylko chyba każdy pamięta takie rzeczy jak TNA SUPER X CUP TOURNAMENT ! Gdyby to teraz zrobili to było by świetne, po odświeżeniu naprawdę by to przyciągnęło sporo osób. Niby jest gala co roku jak Destiantion X jednak ostatnio było to bardzo źle rozegrane, bo na tej gali nie dostaliśmy nawet walki o pas X Division. A Gdyby zrobić jeden specjalny odcinek Impact pod szyldem tego turnieju było by bardzo dobrze, ratingi też by pewnie małe nie były. Ostatnio mamy bardzo mało turniejów w Dixieladzie, nie mówię o tych na One Night Only bo tamte to jakaś kpina. Tylko gdyby zrobić taki turniej to nie mógłby to być turniej w którym udział by brał np. Samoa Joe i Christopher Daniels. On miałby promować nowe osoby, zwycięzca przeszedł by jakby do historii i dałby by to sporą promocję temu pasowi. Akurat przy tej dywizji zmieniać dużo nie trzeba, mistrz jest bardzo dobry bo jest efektowny. Nic więcej nie jest nawet potrzebne, a takie osoby jak Manik, Kenny King czy Zema Ion tylko pomagają bo oni są w ringu niesamowici i to trzeba przyznać.


Mam nadzieję że felieton się spodobał, oczywiście on mógłby być dziesięć razy dłuższy ale to nie jest potrzebne, bo napisałem najważniejsze informacje. Proszę o komentarze oraz opinie, mam nadzieję że napiszę jeszcze dla was nie jeden artykuł.

5 komentarze:

Arkao pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Bardzo fajny artykuł, dawno nikt żadnego felietonu tutaj nie wrzucał a szkoda ...

Zacznę od X-ów SPOILER pas teraz ma AA SPOILER i w sumie bardzo dobrze. Wypromuję swoją osobą ten pas (znowu) i może naprawdę fajnie pofeudować z Sabinem, ba wrzucić tam jeszcze Manika i po prostu miód cud i orzeszki. TNA głupio postąpiło zwalniając Peteya i nie podpisując Dutta, wtedy dywizja nabrała by kolorów. Ion, King, Manik, AA, Sabin, Shaw, Dutt i Williams od biedy Hardas i Rockstar Spud i już mam bardzo fajną dywizję gdzie mogą odbywać się 2 a nawet 3 feudy. Widać że coś tam chcą zmienić jeszcze jakby zakontraktowali Rubixa i jakiś 2 no nemów z AAA .... ahhh rozmarzyłem się.

TT
Tak wiedziałem ! oglądałem Matt Rushmore preview i byłem pewny że gdzieś tego Avalona widziałem! A to nasz mały Norv. Ich tag team jest naprawdę spoko, w ringu jak na takich chuderlaków jest nieźle, samym wyglądem mnie rozśmieszają - tak powinien wyglądać komediowy TT. Meksykańce też nie są najgorsi, bez rewelacji ale zjadliwi, Bro Mans... bez pasów ok kupuję to ale z pasami ehh gorsi są tylko Park i Young. Naprawdę kto wpadł na to story z Parkiem... powinien popełnić harakiri, naprawdę to jest straszne, glupie i nikogo nie obchodzi... dobrze że na ostatnim impactie pojechał po nim Daniels... I w końcu Bad Influence - najlepszy Tag Team w MS ba w całej branży. Dlaczego nie mają pasów i nie wykręcają jakiegoś przeogromnego title runu nie rozumiem... mam nadzieje że w końcu TNA przejrzy na oczy.

KO
Nie będę się tutaj rozpisywał, Gail Kim to narazie jedyna odpowiednia osoba do trzymania złota, samo Open Challenge bardzo ciekawe, szkoda że same squashe. Cieszy pojawienie się LaRae i bliźniaczek które moim zdaniem kiedyś zasilą szeregi tej dywizji. Mniej ODB w telewizji tego sobie i wam życzę Pozdrawiam.

Kamil Jurewicz pisze...

Mnie się Sabin jako mistrz nie podoba. Zdecydowanie wolałem Manika jako Championa X Division, bo on po prostu był stworzony do tej roli. Zgadzam się, że zwolnienie Williamsa to była głupota, to samo z niegwarantowanymi kontraktami dla takich zawodników jak Sonjay Dutt. Do tego debiut Grega Marasciullo. Wygrał jedną z eliminacji i walczył o pas, aż tu nagle jeb i go nie ma. Bezsens. Ponadto, warto byłoby zastanowić się nad Magno. Był to jeden z uczestników Gut'a, który nie dostał jednak kontraktu. Przydałby się taki luchador w TNA, mało tego, x-division to niebezpieczne akcje, a on takie robił.

Tag Teamy to parodia, zgadzam się. Jedynym trzymającym poziom jest Bad Influence, jednakże oni są tam tylko dla mikrofonów i rozśmieszania widzów. Przydałby się taki old-school typu 3D czy Beer Money. Włączyć spowrotem do dywizji Roba Terrego i połączyć go w tag teamie z Knoxem albo Bradleyem (który nie wiadomo jak dostał się do TNA, skoro nic nie potrafi kompletnie). Stworzyć taki duet dwóch wież, dodać do tego jakiś duet z Bellatora (wiadomo, że Spike na siłe wkłada zawodników MMA do TNA, więc trzeba to jakoś wykorzystać, a duet fighterów może się sprawdzić, do stracenia i tak nic nie ma). Myślę, że Stinger mógłby jeszcze popracować z jakimś "gówniarzem" w tag teamie, żeby podnieść rangę niektórych walk.

Co do kobiet, nie ma innego rozwiązania. Trzeba zatrudnić nowych zawodników. Podobno ma wrócić Madison Rayne, dobrze by było widzieć Christie Hemme spowrotem jako zawodniczkę. Angelina Love spowrotem, spróbować nawiązać kontakt z młodą Hendrix, no i dać kogoś z tej pieprzonej rozwojówki. Niech już te siostry Blossom się pojawiają. Może pora wskrzesić dywizję tag team kobiet?

Jeśli ode mnie cokolwiek by zależało wyjebałbym z rosteru EC3, Bischoffa, Bradleya, Godderza, Parka (Abyssa zostawić), King Mo, Rampage Jacksona, Tito Ortiza, Rockstara Spuda i Wesa Brisco.
Za nich spróbować ściągnąć - Seiya Sanadę, Rhino, Homicide, Jay Lethala, Matta Tavena, Rocky'ego Romero i ewentualnie jeszcze jakieś odpadki z WWE. (ewentualnie spróbować z Jericho, za którym nie przepadam, ale jest znaną postacią wrestlingu). Dodatkowo zacząć kontraktować kogoś z tego pieprzonego Gut Checka, który jak narazie tylko Bradleya zakontraktował i i tak wyszła z tego chujnia. (przypomnijmy, że odrzucili zawodników typu Magno czy Ivelisse Velez).

Grunt to żeby zaczęto inwestować w Magnusa, Samoa Joe, AJ Stylesa, Bad Influence, Stinga i Manika, bo oni tylko zdołają utrzymać tą organizację.

Tupak pisze...

Bez spoilerów. Nie psujmy sobie przyjemności z oglądania...

Kamil - być może Rob Terry i Jay Bradley zostaną połączeni w TT, bo do Japoni wyjechali razem i tam walczą właśnie w tag team matchach. Ale co z nimi po powrocie będzie to nie wiadomo.

Ivelisse Velez by się przydała w TNA. Z wielką chęcią bym obejrzał jej feud z Gail Kim o pas. Osobiście z Gut Checka bym nie brał nikogo innego, bo żaden z tych zawodników jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił. Zamiast nich wolałbym właśnie powrót Homicide'a ( od razu wywalić Chavo i niech reaktywują prawdziwe LAX ), Rhino i przede wszystkim The Pope'a.

Anonimowy pisze...

Sporo błędów, ale ogólnie trafnie poruszyłeś problemy z niedawno świetnymi dywizjami.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.