27 grudnia 2013

iMPACT 26.12.13 Raport

Impact otwiera Rockstar Spud, który podlizując się swojej szefowej bardzo ładnie zapowiedział ją, a ta pojawiła się na arenie. Carter tradycyjnie dziękowała za wszystko, między innymi za wprowadzenie. Dodała, że to były świetne 7 dni w TNA. Mamy w końcu mistrza Wagi Cięzkiej. Wie również, że pewne osoby prosiły Mikołaja o to, aby przyniósł ten tytuł Jeffowi Hardy’emu. Ona jednak wie, że Magnus jest prawidłową osobą na prawidłowym stanowisku. On jest „Top Man” w Dixielandzie. Teraz chce, aby fani dowiedzieli się o specjalnych przygotowaniach do kolejnej tygodniówki. Dowiecie się… Wybrzmiała muzyka Jeffa Hardy’ego! Enigma wszedł do ringu, a Carter powiedziała, że fani i ona go tu nie chcą bo przegrał tydzień temu! Nie jest jej mistrzem. Hardy stwierdził, że ma gdzieś jej mistrza. Stwory wiedzą kim on jest. Każdy widział, co się stało tydzień temu. Przerwał mu Spud, który powiedział, że ten uważa się za niewiadomo kogo. To czas Dixie Carter. Hardy niech się zamknie bo to czas królowej Dixie. Rockstar dodał, że chce aby Hardy wziął swoje stwory i wynosił się z ringu! Jeff w tym momencie rzucił nim niczym dzieckiem o narożnik i podszedł do prezes. W tym czasie zaatakował go od tyłu Ethan Carter III. Fani skandowali ‘You suck’ a Dixie powiedziała, że ma się dobrze i nic jej się nie stało. Nagle przerwało jej nadejście Stinga! Ikona powiedziała, że nie wyjdzie z ringu dopóki nie dostanie tego co chce, ani tego co chcą fani. Ma pewien pomysł. Rockstar Spud i EC3 kontra on i Jeff Hardy już dziś! Co ty na to Dixie? Carter odparła, że ma gdzieś czego Sting chce. Sting posłużył się fanami, po czym przekonał prezes a ta się zgodziła! Jeff i Sting wyszli z areny a Carter kazała wyłączyć swoją muzykę. Po przerwie w ringu jest już tylko prezes. Chce coś powiedzieć, ale przerywa jej… Gunner! Z walizką! Od razu wziął mikrofon i stwierdził, że zamierza wykorzystać walizkę więc lepiej niech Magnus teraz tutaj przyjdzie… Dixie powiedziała tradycyjnie, że ma to gdzieś. Nie dostanie tej walki bo Magnus teraz jest zajęty celebrowaniem tytułu z milionami fanów. Teraz niech zrobi Dixie przysługę i wynosi się z ringu… Gunner przerwał jej i powiedział, żeby to ona zrobiła mu przysługę i ostrzegła Magnusa… W drodze na ring James Storm! James przywitany został chantami ‘Cowboy’! Storm rozpoczął kłótnię z Gunnerem mówiąc, ze to była jego szansa którą mu zabrał… Gunner powiedział, że ma rację. Wcześniej po wyczerpującem walce z Roode’em nie był wstanie wygrać tej walizki, więc jako przyjaciel zrobił to za niego. Zrobił to co uważał za słuszne. Storm odpowiedział, że walka była ciężka ale dałby sobie radę! Przerwała im Dixie która stwierdziła, że obaj panowie zmierzą się już za chwilę w walce, a ona nie jest w stanie przekazać nam tego co chciała, więc będziemy musieli jeszcze poczekać! Teraz można właczyć jej muzykę!


Gunner vs. James Storm

Panowie rozpoczęli od zwarcia, a Storm złapał rywala za brzuch jednak ten szybko się z tego uchwytu uwolnił. Headlock od Gunnera a potem jeszcze Shoulder Block. Pierwsze przypięcie, ale tylko 2 count. Po chwili obaj przemieniali się próbami pinu i roll up’u jednak nic z tego nie wynikało, poza tym, że sędzia miał trochę więcej pracy… Storm skontrował Hip Toss a po chwili to samo uczynił jego były Tag team partner. Shoulder Block od Gunnera i kolejne nieudane przypięcie. Po chwili Storm wykonał łądny Neckbraker i przypiął, ale tylko 2 count. Gunner wbił rywala w narożnik i tam wymierzył mu kilka mocnych prawych. Po chwili powalił jeszcze swojego byłego partnera suplexem na środek ringu i przypiął, ale znów nieudanie. Po chwili do głosu doszedł James Storm, który powalił rywala mocnym Clotshlinem na matę. Obaj jednak byli już zmęczeni. Stojąc na srodku areny wymieniali ciosy na przemian, a fani zdecydowanie bardziej kibicowali Stormowi. Gunner wbił się barkiem w rywala i po chwili powalił go jeszcze Suplexem. Potem założył Headlock, ale Storm uwolnił się z tego szybko. Dalej jednak był obijany w narożniku przez zdobywcę walizki Feast of fired. Po chwili obaj znaleźli się poza ringiem gdzie rozpoczął się bardziej brawl niż walka. Panowie rzucali się na schodki i ciskali o ring, a sędzia Hebner wyliczył ich obydwu do dziesięciu i było po walce…

Zwycięzca : Double Count Out.



Po walce obydwaj nie skończyli się nawzajem atakować, a ich bójkę musieli rozdzielać sędziowie…





Na zapleczu Bully Ray siedział sobie, gdy podeszła do niego Brooke [ładnie wyglądała] i zapytała go dlaczego nie oddzwaniał. Ten nic jej nie odpowiedział, więc ona dodała, że dziś pojawi się w ringu i wyjawi jego sekrety. Bully powiedział jej tylko, że to nie jest dobry pomysł…




Wyświetlono promo Magnusa






W ringu jest już była dziewczyna Bully’ego Raya – Brooke. Wzięła mikrofon i powiedziała, że minęły tygodnie odkąd ostatni raz rozmawiała ze swoim chłopakiem. Myśli, że chodzi jej o młotek który podała, ale nie zrobiła tego specjalnie, więc woła teraz na ring Raya bo chcę to wyjaśnić. Bully zjawił się chwilę po tym bez muzyki w kapturze i okularach. Brooke złapała go za rękę i powiedział, że nie wie co się z nim dzieje. Jest jakiś dziwny. To nie jej wina i nie jego, że Asy i Ósemki się rozpadły… Ray nie zwrócił na nią uwagi, a ta się bardzo wkurzyła… Ray powiedział, żeby nie martwiła się bo nie jej na nią zły i to nie przeznią skończyło się to wszystko. Niech spojrzy na siebie – nie ma wystarczająco rozumu. Była dla niego tylko zabawką… Tak naprawdę liczyła się dla niego Brooke numer jeden. Niech uważa, bo może zrobić z nią to co z Andersonem. Może wykonać jej Piledrivera. Po tych słowach zwrócił się do niej mówiąc, że skończył z nią na dobre…



Dixie Carter rozmawiała w biurze z Rockstar Spudem i EC3



To samo czynili Hardy i Sting, a ich walka jeszcze dziś!



Monster Ball Match : Bad Influence vs. Joseph Park

Park machał wokół nich kijem z gwoździami, a dwaj rywale biegali wokół niego z kulą do nogi i kijem do kendo. W końcu jednak Tag Team jak zwykle sprytnie oszukał rywala i powalił go atakując na przemian. Bad Influence znęcali się nad nim, wrzucając do ringu jeszcze różne przedmioty, które były legalne. Daniel wbił się jeszcze serią kopnięc w rywala w narożniku. Po chwili Park uwolnił się, ale Kazarian uderzył go koszem na śmieci…Park w końcu powalił obydwu rywali i znalazł się poza ringiem. Tam przyszedł do niego Eric Young i powiedział mu, że da radę i może ich pokonać. Ten krzyczał, że potrzebuje jego pomocy… Bad Influence zaatakowali po chwili i Younga. Kiedy weszli już do ringu nadziali się na kontrę i atak ze strony Josepha. Temu rozkrwawiło się czoło. Black Hole Slamm dla Danielsa i było po walce!

Zwycięzca : Joseph Park



W ringu jest już Gail Kim i Lei’D Tapa, które wygłosiły promo, a raczej ta pierwsza to zrobiła. Po chwili weszła do ringu ODB i czas na kolejną walkę!


ODB vs. Lei’D Tapa

ODB ruszyła z impetem, ale szybko została powalona przez rywalkę. Lei’D Tapa przeszła do ofensywy i wymierzyła Clotshline a potem jeszcze Suplex. Tapa szykowała się na kolejną akcję, ale została powalona gdyż ODB skontrowała ją i wymierzyła Suplex po czym wbiła rywalkę w narożnik i tam poczęstowała całą serią ciosów, kończąc to włożeniem jej głowy w biust. ODB wymierzyła jeszcze chop ale po odbiciu od lin nadziała się na Shoulder Block i finisher od rywalki po czym było po walce…

Zwyciężczyni : Lei’D Tapa


Po walce mikrofon jeszczę wzięła Gail Kim i dodała, że żadna Madisone Rayne nie jest w stanie jej powstrzymać…



Main Event : Jeff Hardy & Sting vs. Rockstar Spud & EC3

Przed walką Dixie Carter powiedziała, że to będzie Hendicap Tag Team Match, a do EC3 I Spuda dołączają mistrzowie Tag Team – Bro Mans! Walkę zaczął Ethan Carter i Sting, ale ten pierwszy wystraszył się i zmienił ze Spudem. Rockstar zmienił się z Jessem a ten jako jedyny rozpoczął walkę. Irish Whip od Stingera i bardzo ładny Hip Toss. Stinger chciał iść za ciosem, ale przeszkodził mu Zema Ion, który złapał go za nogę. W tym momencie do głosu doszli rywale i powalili Stinga. W ringu był już Robbie E, ale to nie na dużo się zdało bowiem Icon doszedł do siebie i zrobił z nimi porządek. Po chwili zmienił się z Jeffem, a ten wbił przeciwnika w narożnik i tam poczęstował serią kopnięć. Po chwili dołożył niezły Dropkick i Splash po czym przypiął, ale niudanie. Po chwili Bro Mans nieprzepisowo powalili Hardy’ego i do ringu wszedł znów Jesse który pastwił się nad jego ręką, zapinając uchwyt. Założył nawet Single Leg Boston Crab. Hardy już prawie się zmieniał ze Stingiem, ale wparował Robbie E, który zdenerwował Stinga, a ten wszedł do ringu jednak sędzia go powstrzymywał, a w tym czasie cała czwórka rywalki kopała i obijała Jeffa Hardy’ego, leżącego na środku ringu. W końcu jednak tym legalnym w ringu był Borden, który zrobił porządek z każdym z rywali. Rockstar Spud powiesił mu się na plecach, ale Sting i tak sobie dobrze radził wykorzystując go. Wywalił z ringu Spuda i wykonał po Stinger Splashu dla Bro Mansów. EC3 w tym momencie wbiegł znikąd do ringu i po roll up’ie zgranął pinfall!

Zwycięzcy : Bro Mans & EC3 & Rockstar Spud


Po walce Jeff Hardy wziął mikrofon i przeprosił Stinga za porażkę. Przeprosił go również za zeszły tydzień. Pytano go wiele razy dlaczego wszedł do tego biznesu i dlaczego pojawił się w TNA. On odpowiedział, że ze względu na tego człowieka wskazując Stinga. Dla tego teraz przeprasza. Sting nie zasłużył na to i fani również. Dixie Carter denerwowała go przez ostatnie miesiące. Tydzień temu dał z siebie wszystko i przegrał… Na koniec Jeff dodał, że był to jego ostatni pojedynek w TNA i nie wróci dopóki słońce świecie nad tym mrocznym królestwem…

12 komentarzy:

  1. strata hardy'ego to byłby pogrzeb dla tna

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeff wróci jestem tego pewna, ale i tak przecież nie pojechałby w trasę do UK, bo jak wiadomo ma obecnie prawny zakaz. Mam nadzieję, że wróci po tej przerwie do TNA całkowicie odmieniony, bo tu wyraźnie problem nie leży tylko w "polityce" tej organizacji, ale też po części w samym Hardym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. I dobrze ma chłopak racje bo Carter robi co sie jej podoba i za nic ma zdrowie i serce do walki zawodników TNA,a na dodatek kilka razy w tym roku nie obronił oraz nie zdobył mistrza świata wagi ciężkiej z powodu nie czystego zagrania przeciwnikow,gdyby wszystko było jak należy to by był mistrzem do teraz bo zasłużył na to !

    OdpowiedzUsuń
  5. Kończy sie ta organizacja i tyle!
    Guerero już jest w WWE a za nim będą następni

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! No to się działo. Pierwszy raz udało mnie się obejrzeć bez przewijania 20 min ciągłego gadania, co chwilę pojawiał się ktoś nowy, napięcie narastało a w ringu ciągle się coś działo, naprawdę fajnie to wyszło i jestem zadowolony z całego początku.

    Następnie Walka Storma i Gunnera, myślałem iż to zakończą, wygląda jednak na to, iż będą to ciągnąć, czego przeciwnikiem nie jestem. Początek był nawet szybki ciekawe wymiany ciosów, w których jednak brakowało brutalności, fajnie się oglądało starcie zawodników o tak sporych gabarytach, gdyby jednak dodali do tego nieco siły, to dostalibyśmy naprawdę porządny pojedynek, trochę dziwacznie wyszedł ten Double Count out, miałem uczucie, iż odliczanie było strasznie szybkie, chociaż nie ma się co dziwić, taki był plan.

    No i mamy Bullyego + Brooke, trzeba przyznać, iż ma wspaniałe ciało i chyba tylko na tym się skupiłem, ale przecież po przerwie pojawili się w ringu, ciekawe co tym razem ma do powiedzenia..... No i powiedział z hardkorowego "dudleyowca", powstał pseudo Raven, a kiedy puścili utwór dźwiękowy (o bogowie nie znowu), to omal nie popłakałem się ze śmiechu, to nowe wcielenie (według mnie) wcale do niego nie pasuje.

    Monster Ball był jaki był, miał być drut i Janice, a wyszła z tego jedna wielka szopka, już nie nastawiam się pozytywnie na żaden mecz z Parkiem/Abbysem na czele, uważam iż przy jego nadwadze i braku kondycji do Hardcore Wrestlingu nic nie wniesie, powoli się robi z niego taki Necrobutcher TNA z nadwagą.

    Tutaj pomijam Knockouts i lecimy do głównej walki, a muszę powiedzieć, że byłem naprawdę miło zaskoczony, po wejściu Bromansów i Iona (to właśnie dzięki jego wejściu), widownia zaczęła reagować na to co dzieje się w ringu, a działo się naprawdę sporo. Szybkie tempo, ciągłe akcje handicapowe (głównie na Hardym), wychodzenie poza ring, szybkie zmiany (tylko Sting tak smutno siedział i próbował coś zdziałać), co prawda nie pokazali niczego wielkiego, ale oglądało się naprawdę z przyjemnością, podobnie jak pierwsza walka (nic specjalnego, ale przynajmniej coś się działo)

    A odejście Jeffa to tylko kolejna zagadka, ciekawe z kim (lub czym) wróci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Kończy sie ta organizacja i tyle!
    Guerero już jest w WWE a za nim będą następni"
    A skąd masz takie informacje? :D Chavo w TNA nie był nikim znaczącym i według mnie dobrze, że go zwolniono. Płacili tylko za to, że ma nazwisko, a on nie dawał nic w zamian... I do WWE raczej nie wróci, gdzie był szmacony do tego stopnia, że przegrywał z karłem...

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem tna faktycznie sie rozpada , co to jest żeby jakieś bro mans ( banda pajaców) oraz ten ethan carter 3 który jest nikim oraz ten rockstar spud ( kolejny cienias) pokonywali takie gwaizdy jak sting i jeff , moim zdaniem to nie dopuszczalne a potem sie dziwią ze aj np odszedł , następni też odejdą i sie z ec3 i rockstar spudem zostana czyli z niczym

    OdpowiedzUsuń
  9. a jakim sposobem mają wprowadzac nowe gwiazdy ? mają pokonywac amatorów ? gwiazdy niedługo i tak odejdą i wtedy dopiero tna zostanie z niczym bez podpromowanych zawodników

    OdpowiedzUsuń
  10. Sting się starzeje, niech już nawet jobbuje innym. A przegrana Jeffa to ładna przykrywka do jego nieaktywności podczas UK tour ze względu na problemy z prawem narkotykowym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Coraz bardziej mnie śmieszą te komentarze tutaj. Wy naprawdę nie rozumiecie, że to ma tak wyglądać? Carter, Spud, BroMans i inne "beztalencia" mają wygrywać z dobrymi i wypromowanymi wrestlerami. Ma to budować w widzach frustrację. Aż w końcu pojawi się ktoś, kto sprawi, że to się skończy...

    OdpowiedzUsuń