17 kwietnia 2014

Wywiad z Magnusem - O stracie pasa i młodości.



  Kolejny dzień i kolejny wywiad. Tym razem były już mistrz wagi ciężkiej TNA - Magnus.



     Ze względu na długość całego wywiadu, pozwolę sobie na przedstawienie całości w inny sposób, zachowując przy tym meritum. (Każde pytanie będę tłumaczył na inny sposób i sprawdzę, które lepiej wypadnie,bądź przypadnie czytelnikom do gustu)

     Pierwsze pytanie prosto z mostu, dotyczyło porażki podczas ostatniego Impactu.
Na całe szczęście bez dąsów. Przegraną przyjął ze spokojem, co prawda kiedy zasmakuje się smaku wygranej, nie chce się od tego odejść i jedyne czego się pragnie, to tylko więcej i więcej (Jak śpiewała Kasia Kowalska w jednym ze swoich utworów). "Dobrze jest czasem zaskoczyć ludzi" - Odpowiedział w ten sposób, jakby nie pamiętał, iż zaskoczyli już nas podczas Lockdown i za bardzo się to nam nie spodobało, ale w tym przypadku wyszło to nieco bardziej pozytywnie. Były mistrz odpowiedział, że taki już jest ten biznes i nawet jeżeli strata pasa mistrzowskiego boli, to trzeba widza przykuć do telewizora, właśnie takimi zmianami. Ale spokojnie, spokojnie. W słowach Magnusa nie ma pychy, szanuje on Erica Younga i jego wkład w tą firmę, uważa że EY zazwyczaj dostawał najgorsze roboty (Dawano go nie raz, do idiotycznych gagów) i teraz nadszedł jego czas.

     
    Zapytany o "ruch młodych ludzi" w TNA (pushowanie młodych talentów)
"Kocham tą całą sprawę z "Ruchem młodości". To w pewien sposób zabawne, gdyż pisałem na ten temat w dla FSM.Grupa Ludzi w swoich późnych latach dwudziestych i niektórzy przy wczesnej trzydziestce, mogą zostać opisani jako "ruch młodych". Uważam, że w każdym innym przypadku, zwłaszcza w sporcie, nie zostało by to uznane jako "ruch młodych". Oczywiście Wrestling ma swoje własne zasady. Według mnie, to bardziej zasługa mentalności fanów wrestlingu,którzy być może za bardzo analizują pewne sprawy, albo w jakiś sposób uważają, jakoby to ich opinia była bardziej ważna od innych (fanów innych sportów). Prawda jest taka, iż The Rock, był na szczycie w WWF, kiedy miał dwadzieścia siedem lat, Tripele H dotarł na najwyższy szczebel, w późnej dwudziestce i mogę wskazywać bez końca takich ludzi, co osiągnęli suksces w wrestlingu podczas swoich późnych lat dwudziestych.

    Ale z jakiegoś powodu, rozpoznawanie ludzi ze względu na wiek, ma teraz o wiele większe znaczenie. Ja musiałem sobie z tym radzić przez całą swoją karierę, gdyż do wrestlingu wstąpiłem, gdy jeszcze byłem młody, ale mam 193 cm i ważę 113 kilogramów, co w dzisiejszych czasach jest w pewien sposób złą klątwą, ponieważ jest to jak przeciwieństwo, nie posiadania odpowiedniego wyglądu w dawnych czasach. Teraz jeżeli odpowiednio wyglądasz i masz odpowiednie tło, to nie ma znaczenia, czy masz dobry pojedynek, bądź nie to jak "Oh, on nie może zrobić tego, on nie może zrobić tamtego" - Przeceniony, to jedno z tych słów, które jest ostatnio bardzo popularne.

   Mogę czerpać dumę z faktu, że wiele razy wstawiałem się za Samuelem Shawem (innym wysokim zawodnikiem), jestem również wielkim fanem pracy, jaką wykonują Jessie Godderz i Robbie E. I jestem całkowitego zdania, iż Robbie to najbardziej niedoceniona osoba w naszym rosterze. Myślę że EC3 robi wspaniałą robotę, Rockstar Spud również i oni wszyscy są moimi przyjaciółmi, ale i również darzę wielkim szacunkiem Joe, Bobbyego, Jamesa i AJ, kiedy jeszcze tutaj był, jak i zarówno wielu innych osób jak EY.
Abyss to kolejny facet, zajmuje się wieloma sprawami w firmie, pomaga w wielu sprawach za scenami, nie wspominając o jego wielkim talencie w telewizji, zawsze dotrzymuje obietnic, pracuje ciężko i ma wspaniałą osobowość.

   Zatem naprawdę wierzę w dobrą mieszaninę weteranów, młodych jak i ludzi w kwiecie swoich karier, lecz dla mnie wiek nie powinien ciebie definiować, tak samo jak nie powinien wsadzać ciebie w te kategorie. Jeżeli jesteś młody i jesteś gotowy na bycie topowym gościem, to nie oznacza to, że zmieniasz całą filozofię, oznaca to, iż ty w szczególności, udowodniłeś swoją wartość w ten czy inny sposób. Myślę, że niektórzy ludzie za szybko analizują każdą decyzję i biorą to jako coś bardziej poważnego, niż jest w rzeczywistości.
Prawda jest taka, że jesteśmy oceniani za nasze zasługi i to jest tak, jak być powinno.

    Kolejne pytanie - Co myśli o ostatnim European Tour
-Tego typu rzeczy są ważne dla niego, jak i dla firmy
-Nikt nie naciskał na niego (żeby np. lepiej się przyłożył), wszyscy wiedzieli, że jedzie on tam jako czempion i jedyny nacisk podchodził od niego samego, chciał być pewny, że podczas wyjazdu, będzie odpowiednio przekonywującym łajdakiem i to mu się udało z czego był zadowolony.
-Ludzie często się go pytają "czy to nie jest dla niego smutne, że został wykrzyczany w swoim własnym mieście", odpowiedział, że wręcz przeciwnie, udało mu się być nienawidzonym gościem, tak samo jak udało mu się zdobyć oklaski rok temu, kiedy był "baby facem"
-Uważa, że jeżeli czyjąś robotą, jest bycie nienawidzonym a dostaje oklaski, to znaczy, że dana osoba robi coś nie tak.


Resztę dodam wieczorem, kiedy znajdę nieco czasu.

1 komentarze:

Tupak pisze...

Najlepsza wersja to ta druga. :D
Po tym wywiadzie widać, że Magnus prywatnie to bardzo fajny facet. Nie wywyższa się i ma szacunek do współpracowników.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.