6 października 2013

Sekcja Zwłok #1 AJ Styles


Co czeka AJ Stylesa po Bound for Glory? Czy pozostanie na dobre w TNA i kontynuuje program z Dixie Carter? A może przegra w Main Evencie najważniejszej gali roku i odejdzie z federacji? O tym wszystkim w pierwszym odcinku #Sekcji Zwłok.

Kiedy AJ Styles powrócił do TNA na przełomie nowego roku, po feudzie z Bad Influence większość fanów wrestlingu podobała się jego postać. Allen wydawał się być bardziej skryty i tajemniczy, co doprowadzało nie raz do wielu pomysłów na jego dalszą karierę. Nie wiedział po której ze stron ma się opowiedzieć i w ostatecznym rozrachunku działał na własną rękę jako tweener. Pierwszy mały feud rozpoczął z Kurtem Angle co doprowadziło do dosyć niezrozumiałej dla większości osób porażki na Slammiversary. AJ przegrał na tejże gali, gdzie tak naprawdę wygrana nic nie dawała dla Kurta, a dla jego rywala wręcz przeciwnie. Gimmick Stylesa był w połowie roku bardzo ciekawy, ale ze względu na odwyk Kurta Angle trzeba było przyspieszyć face turn. Pojawił się jako piąty członek Main Event Mafii i pomógł pozbyć się z federacji Devona.


Po całym tym zamieszaniu AJ triumfował w Bound for Glory Series co było dla sporej większości osób dosyć przewidywalne. Sam przyznam się, że jeszcze przed startem turnieju obstawiałem zwycięstwo Stylesa. Duży udział miała w tym federacja, która na bodajże Turning Point zorganizowała 3 Way, a przypięty w tym pojedynku nie mógł ubiegać się o title shota przez rok. Odliczony został własnie wtedy Styles, dlatego w zeszłym roku odszedł niejako w cień. AJ wygrał BfG Series i zdobył miano pretendenta do walki o najważniejszy tytuł federacji, już za dwa tygodnie. Czy pokona Bully’ego Raya? Dla większości to oczywiste i chyba patrzą realnie na obecną sytuację TNA – będzie to najlepsze rozwiązanie. Bully Ray nie powinien bronić złota, gdyż dzierży je od Lockdown 2012 i notował na przemian słaby title run. Przegrywał z Chrisem Sabinem, a w większości walk o pas pomagała mu stajnia, ale to raczej racjonalne. Nie wyobrażam sobie teraz obrony tytułu. Co więcej, ważnym czynnikiem będzie w tym starciu również kariera Stylesa. Jak dobrze wiemy, nie ma podpisanej nowej, długoterminowej umowy z TNA. Przedłużył kontrakt owszem, ale tylko na zasadzie krótkoterminowej do Bound for Glory. Wydaje się, że nawet to wskazuje na ostateczną wygraną AJ’a bo trudno sobie wyobrazić TNA bez „Fenomenalnego”. Mówisz TNA, myślisz Styles. Tytuł Wagi Ciężkiej może być tylko zachętą na złożenie podpisu pod nową umową i wszystko wskazuje na to, że takowa zostanie podpisana.

Co po Bound for Glory? No właśnie, oto jest pytanie. Na dobrą sprawę wszystko wskazuje na kontynuację programu z Dixie Carter, która można powiedzieć, że przeszła heel turn. Ja osobiście myślę, że Carter będzie chciała odebrać pas mistrzowski AJ’owi poprzez dawanie mu co raz to trudniejszych [jej zdaniem] rywali. Nie można również zapominać o Hulku Hoganie, który na ostatniej tygodniówce dał do zrozumienia Dixie, że nie podoba mu się jej obecna polityka i odchodzi z TNA. Czy to tylko storyline? Niestety myślę, że tak. Hogan jak wiadomo również nie ma nowego kontraktu i wszystko wskazuje na logiczne pozbycie się go z federacji, ale… Jest kilka „ale”. Hogan może wrócić do TNA i opowiedzieć się po stronie AJ Stylesa, feudując tym samym z prezes Carter. Takie rozwiązanie nie jest niemożliwe, aczkolwiek większość kibiców wciąż liczy na to, że TNA przejrzy na oczy i pozbędzie się Hulkstera z federacji, oszczędzając przy tym nie małą kwotę pieniędzy. Po wszystkich zapowiedziach zmian, które mają nastąpić budżet na pewno powinien się rozszerzyć. Obecne finanse federacji są na przyzwoitym poziomie o czym na głównej stronie WrestleFans można przeczytać w newsach. Zwolnienie Hulka na pewno poprawiłoby sytuację, ale nie można wykluczyć przedłużenia z nim umowy.

Na wiele pytań odpowie nam sama gala, która zbliża się wielkimi krokami. Ja tylko mam nadzieję, że na sam koniec Bound for Glory będziemy mogli oglądać AJ Stylesa z pasem Wagi Ciężkiej, cieszącego się w narożniku. Nie wybaczę Hoganowi, jeśli wypromuje się kosztem AJ’a na PPV.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo fajny pomsył na artykułu :) Ten napisany fajnie, mysle ze ten rok bedzie AJ'a! pozdro

Tupak pisze...

Wdarł Ci się mały błąd, bo Bully Ray trzyma pas od LockDown 2013, a nie 2012 :)
Kolejny świetny felietonik w Twoim wykonaniu i zapowiada się ciekawa seria. :D Niestety również uważam, że Hulk Hogan jednak nie odejdzie z TNA. Gdyby serio odszedł to wątpie, aby stało się to od tak. Oby nie doszło do najgorszej wizji BFG, która zjebie całą postać Stylesa i jego zdobycie pasa, czyli Styles wygrywa przy pomocy Hulka, który zabiera mu jego moment. Jeśli tak się stanie to serio TNA pokaże, że nie ma jaj i co powie Hogan jest świete.
Fajnie opisałeś przebieg Stylesa w nowym gimmicku, bo strasznie "lekko" się to czytało.
Po BFG liczę na to, że Styles zniknie z pasem na jakiś czas i będzie się pojawiał tylko sporadycznie wchodząc do ringu przez publiczność. To by jeszcze bardziej podgrzało atmosfere między nim, a Dixie i pokazało, że Styles na prawde nie ma kontraktu. Mogliby się nawet pokusić o to, aby Styles pojawił się na scenie niezależnej z pasem i nawet go bronił. Później oczywiście walczyłby z tymi, którzy byliby za Dixie, a finałowym wrestlerem, który mógłby odebrać pas Stylesowi byłby Magnus.
Dobra robota Forlan :D

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.