31 marca 2014

Podsumowanie miesiąca w TNA: Marzec 2014

Podsumowanie miesiąca w TNA: Marzec 2014


Marzec się już kończy, więc czas na podsumowanie miesiąca. Jest to oczywiście moja własna ocena i wasza pewnie będzie się z nią nieco różnić. Zachęcam do przeczytania i komentowania.


Zawodnicy:

#5 Willow
Na miejscu piątym w moim rankingu znalazł się Willow, czyli jak wszyscy wiemy Jeff Hardy w swoim nowym gimmicku i właśnie za ten gimmick postanowiłem go tu umieścić. Odkąd zaczęliśmy dostawać filmiki promujące pojawienie się Willowa, można było się spodziewać, że alter ego Jeffa będzie ciekawe.  Hardy świetnie pasuje do roli psychopatycznego zawodnika, dla którego nie jest najważniejszy wynik walki, lecz to żeby zniszczyć rywala, co mogliśmy zobaczyć podczas jego walki z Rockstar Spudem, kiedy to w trakcie pojedynku zaatakował Anglika parasolką. Ringowo Willow może nie powala, ale nie jest też źle. Jego high flyer’owy, odważny styl walki pozostał, co zauważyliśmy na przykład podczas jego wejścia na Lockdown, a pewne niedociągnięcia ringowe nadrabia świetnym gimmickiem.

#4 MVP
Na czwartym miejscu znalazł się nowy Inwestor, czyli MVP. Choć w ringu nie pokazał on nic szczególnego, bo nie miał do tego zbyt wielu okazji, to jednak mogliśmy go zobaczyć między innymi na Lockdown, gdzie w ringu pokazał się całkiem dobrze. MVP dużo więcej pokazuje jednak w segmentach, w których spisuje się po prostu świetnie. Porównując go na przykład do Dixie, to różnica jest kolosalna i cieszy mnie to, że zajął on jej miejsce na Impactach

#3 Samoa Joe
Trzecią pozycję zajmuje Samoańczyk, który zarówno w ringu jak i w segmentach był świetny, jednak konkurencja w tym miesiącu była duża i dlatego nie jest on wyżej. Przez całą drogę do Lockdown Joe był promowany jako niszczyciel, który jest w stanie pokonać każdego, jednak jak było na PPV wszyscy wiemy. Po Lockdown jednak Samoa nadal świetnie się spisuje i moim zdaniem niedługo może on przejść heel turn. Jest jednak rzecz, która mi się tu nie podoba, a mianowicie jego kolejne rewanże o pas WHC. Po Lockdown Joe miał już swój rewanż, albo i dwa, a za tydzień ma dostać jeszcze jeden. Co prawda w tej walce pojawią się też Eric Young i Abyss, ale jednak nie zmienia to faktu, że będzie to jego kolejna walka o główny pas w tak niedługim okresie.

#2 Gunner
Miejsce drugie przypadło dla Gunnera, który w mojej ocenie w pełni na nie zasłużył. Zawodnik ten, razem z Jamesem Stormem prowadzi aktualnie feud numer jeden w federacji i dzięki temu znalazł się na tak wysokiej pozycji. Panowie wykręcili nam dwie świetne walki, jedną na Lockdown i drugą na ostatnim Impactcie. Dodatkowo w segmentach Gunner też spisuje się całkiem dobrze i nadal się rozwija. Jego osoba pokazuje, że z mało znaczącego zawodnika, w niedługim czasie można zrobić wrestlera, który może na stałe zagościć w Main Evencie, a później może sięgnąć po pas Wagi Ciężkiej.

#1 James Storm
I na koniec numer jeden w tym miesiącu, czyli James Storm. Ten miesiąc należał do Cowboya i choć może nie walczył on w samych Main Eventach, to jednak był on bardzo zauważalną postacią. Po przejściu heel turnu, jego postać została bardzo odświeżona, a James przeżywa teraz swoją drugą młodość w TNA i w takiej roli można go oglądać w nieskończoność. Dwa świetne starcia z Gunnerem udowodniły, że jest on w stanie pokazać w ringu jeszcze bardzo wiele. Natomiast w segmencie z ojcem Gunnera mogliśmy zobaczyć, że James w roli heela spisuje się naprawdę świetnie i mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu nie straci on nic ze swojej wyrazistości.

Walki:

#3 Lethal Lockdown Match for control of “wrestling operations” Team MVP vs Team Dixie (Lockdown PPV)
Na miejscu trzecim w zestawieniu walk postanowiłem umieścić to właśnie starcie i choć może pod względem czysto ringowym nie było ono wybitne, to jednak w jego trakcie doszło do kilku ważnych wydarzeń. Pierwsze z nich to debiut Willowa, który wypadł bardzo fajnie, a drugi to face turn Bully’ego Raya, którego chyba nikt się nie spodziewał. Tak więc właśnie za  te wydarzenia, ta walka znalazła się na trzecim miejscu.

#2 Steel Cage Last Man Standing Match Gunner vs James Storm (Lockdown PPV)
Na drugiej pozycji znalazła się ta właśnie walka, która była jedną z lepszych w ostatnim czasie w TNA. Panowie wykręcili nam bardzo dobre starcie, dodatkowo użyto w nim kilku przedmiotów, które pokazały wrogość obu zawodników, a także sprawiły, że walka była jeszcze ciekawsza. Zawodnikom zawadzała jednak nieco klatka i gdyby to starcie odbywało się bez niej, to byłoby na pewno jeszcze lepsze.

#1 No Disqualifications Anything Goes Match Gunner vs James Storm (Impact Wrestling 27. 03. 2014)

Na miejscu pierwszym także walka Gunnera i Storma, co pokazuje tylko, że obaj zawodnicy w tym miesiącu spisali się naprawdę świetnie, a ich feud jest jednym z lepszych w ostatnim czasie. Starcie to było rewanżem po Lockdown i wypadło jeszcze lepiej niż te z PPV, ponieważ zawodnikom nie przeszkadzała klatka, w jakiej toczył się poprzedni pojedynek. Walka ta obfitowała w wiele przedmiotów, które panowie dobrze wykorzystali, a także kilka ciekawych zwrotów akcji. Zdecydowanie najlepsze starcie miesiąca i jedno z lepszych w tym roku w TNA.

3 komentarze:

Tupak pisze...

Ciekawa koncepcja, którą będę się starał zawsze czytać o ile będziesz to kontynuował.

Willow w swojej postaci spisuje się całkiem dobrze. Jemu potrzebny jest właśnie taki gimmick, w którym nie musi dużo mówić, albo jak mówi to żeby było to gdzieś na zapleczu, gdyż może wtedy nagrywać to kilka razy. MVP słucha się dużo przyjemniej niż Dixie. Po tym jak musieliśmy ją słuchać przez kilka miesięcy dobrze jest sobie odpocząć przy kimś kto wie do czego służy mikrofon. W ringu nie pojawia się zbyt często co akurat jest plusem. Widać, że przypomnieli sobie o Joe, a raczej Joe przypomniał, że kończy mu się kontrakt, bo od kilku tygodnie jest bardzo fajnie promowany na destroyera. Szkoda tej jego walki na LockDown, ale plus jest taki, że nie przegrał w uczciwy sposób. Mnie też wkurza to, że Joe non stop dostaje rewanż, ostatnio dostał nawet rewanż za rewanż, a w ten czwartek będzie kolejny. Gunner i Storm w tym miesiącu zniszczyli konkurencję. Ich feud jest aktualnie najlepszym w TNA, robią świetne walki, a i w segmentach pokazują klasę, a to oczywiście duża zasługa Jamesa Storma, który przy micu jest rewelacyjny. Aż chce się ich oglądać. Za miesiąc w tym zestawieniu będzie pewnie Bully Ray lub Bobby Roode, albo nawet obaj. Jeśli chodzi o walki to zgadzam się w 100% z tym co napisałeś.

Anonimowy pisze...

podobno ktoś bedzie miał theme song 50cent - pilot

Mateusz Polak pisze...

Bardzo dobre podsumowanie, zgadzam się z większością, choć widział bym inną kolejność pojedynków

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.