9 kwietnia 2014

Best of TNA #5

Best of TNA #5


Witajcie w kolejnym odcinku, który powodu braku czasu wyjątkowo w środę, a nie we wtorek. Mam nadzieję, że kolejne epizody będą się już pojawiały normalnie.

Dziś chciałbym wam zaprezentować szczególny pojedynek, szczególny dlatego, że była to chyba najbardziej brutalna walka w historii TNA. Starcie to zostało później ogłoszone najlepszą walką w TNA w 2005 roku.

11 grudnia 2005 roku w Orlando na Florydzie na gali TNA Turning Point zmierzyli się ze sobą Sabu i Abyss. Pojedynek ten był pierwszym w historii Barbed Wire Massacre Matchem. Walka ta, odbywa się na zasadach hardcore, tzn. bez dyskwalifikacji, z użyciem wielu przedmiotów i bardzo brutalnych akcji. Jednak rzeczą wyróżniającą Barbed Wire Massacre od innych hardcore matchy jest to, że wszystkie przedmioty używane w walce, czyli krzesełka, stoły, kije itp. są owinięte drutem kolczastym, a dodatkowo liny także są nim zastąpione.

Walka ta była zakończeniem trwającego dość długo feudu Abyssa i Sabu i po samym gimmicku tego matchu widać od razu, że była ona bardzo brutalna. Mam nadzieję, że wam się spodoba i czekam na wasze opinie.

8 komentarze:

Jimmy pisze...

Walka świetna, akcja kiedy Sabu dźga czymś ramię Abyssa ryje banię. A już końcówka miażdży.
Szkoda tylko że że nie doszło do walki Raven vs. Abyss na tych zasadach - byłoby epicko.

Tupak pisze...

Jedna z moich ulubionych walk. Oczywiście nie przez poziom ringowy, który był mocno ograniczony, a właśnie przez ten hardcore. Warto zobaczyć jeśli jest jeszcze ktoś kto tej walki nie oglądał. :D

Tupak pisze...

Jimmy, szkoda też, że nie doszło do walki Abyss vs Rhino. :D Ta walka miała się odbyć 4 stycznia 2010 ( debiut Hogana ), ale nie wiem czemu jej nie dano. :/

Jimmy pisze...

Hogan przyszedł, zaczął się rządzić to cofnęli.. W sumie tylko ten mecz się udał, walka z Judas Mesias mi się nie podobała. Naprawdę Abyss i Sabu sie postarali, oglądając walkę czasami się "czuło" ból.

Tupak pisze...

Na samym starcie chyba się nie rządził, więc musiał tu być jakiś inny powód. Fakt z Judasem już nie było tak dobrze.

Jimmy pisze...

Może wiedzieli, że zrobią bardzo brutalny mecz i bali się go puścić. Raczej nigdy się nie dowiemy i już do tych walk nie dojdzie. Szkoda, tym bardziej że obecny Abyss to kpina..

Łukasz Śledziewski pisze...

Hogan zawsze się obawiał tego typu rzeczy, nigdy nie bawił się w prawdziwe Hardcore, zatem trudno się dziwić.

Anonimowy pisze...

Ogłosili tą walkę najlepsza w 2005 roku w TNA?
Przyznam walka świetna, ale nie umywa się do 3 wayu z Unbrekable...

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.