9 kwietnia 2014

Wywiad z Davey Richardsem - O wyborze pomiędzy TNA a WWE oraz więcej



  Gwiazda TNA Davey Richards, udzielił  ostatnio wywiadu dla Ring Rust Radio.



 Zapytany, o to co by dla niego oznaczała wygrana pasa Tag Team w najbliższy czwartek oznajmił, iż oznacza to dla nich (wilków) wszystko. Powiedział, iż w TNA nie są drużyną, która przegrywa, jednakże przegrana w Japonii została oddana walkowerem i nie mogli w pełni zasmakować tego zwycięstwa, nie dostając nawet możliwości obrony pasa w Stanach Zjednoczonych.

 Następne nadeszło pytanie o to, co chciałby po sobie zostawić w świecie Pro Wrestlingu. Odpowiada na to, iż chce pozostać zapamiętany jako osoba, która stara się pchnąć nieco życia do wrestlingu (w wielu poprzednich wywiadach uważał, iż wrestling przestał mieć takie samo znaczenie jak kiedyś). Uważa również, że w branży jest wielu ludzi, którzy myślą inaczej od niego i skupiają się na sobie i swojej postaci, jest przy tym wiele innych osób, których nie uznałby za "dobre". Jako przykład dobrej postaci w tym biznesie, podaje Daniela Bryana z WWE i jako przykład podaje jego ostatnie oddanie podczas Wrestlemanii. Uważa, iż właśnie takie osoby jak Bryan Daniels, Eddie Edwards jak i również on sam, chcą być postaciami, które pomagają innym jak i również inspirują własną postawą i nieważne jest dla niego ile będzie zarabiał albo jak wielką gwiazdą zostanie, po prostu chce zostać zapamiętany jako osobą pomocna i dająca przykład dla innych.

 Kolejne już teraz ważniejsze pytanie dotyczyło jego wyboru pomiędzy TNA a WWE, odpowiedział następująco -  "Nigdy nie chciałem pójść do WWE Próby w NXT były wspaniałym przeżyciem, dawało mnie to wiele zabawy i nauczył się wielu rzeczy" Bardzo dobrze wspomina tamto miejsce, jednakże podczas prób, dawał do zrozumienia, iż to nie jest dla niego i przeprowadzka do Orlando, nie była tym co chciał zrobić,  nie chciał przy tym aby wrestling był jedyną rzeczą w jego życiu. Alternatywę do tego dało mu TNA, miał okazję walczyć z wspaniałymi, dostał swój czas na antenie i pozwolono mu zabawiać tłumy, ale najważniejszy, był dla niego fakt ,iż mógł normalnie wrócić do domu i być tym kim jest. (Oryginalnie powiedział, iż może być Wes'em co jest skrótem od jego prawdziwego imienia Wesley), by następnie znowu wrócić do Bycia Davey Richardsem. Jest to przy tym dla niego wielki powód do radości.

 Prowadzący nie powstrzymał się również od zapytania, co Davey sądzi o zakończeniu pasma wygranych Undertakera. "Rekordy są po to by je pobijać" - odpowiedział sentymentalnie, kiedy zmienia się coś dużego, ludzie zaczynają to nienawidzić, jednak przeczytał gdzieś w internecie, iż porażka na Wrestlemani, była jego osobistym wyborem. Jest on już człowiekiem starym i zmęczonym, stworzył niesamowitą postać i w historii wrestlingu zostanie zapamiętany jako legenda, zatem wątpi aby Undertaker po przegranej, wrócił do domu i zaczął płakać. Wątpi w możliwości wystąpienia sądowego Undertakera (Hulk Hogan kiedyś chciał pozwać WWE, gdyż zmusili go do poddania walki). Jest zdania, iż znalazłaby się lepsza osoba do zakończenia serii wygranych Undertekera, chociaż on tam nie pracuje, więc nie ma to dla niego znaczenia i tak wyszło to obu panom na dobre.

 Zapytany o to co jest najcięższe w wrestlingu odpowiedział, że niewątpliwie jest to ciągłe podróżowanie, przejście z amatora do profesjonalisty, było proste, jednak rozłąka z jego ukochaną i zwariowanym psem, jest dla niego najboleśniejsza, uwielbia on domową wygodę, co warunkuje swoim "anty-socjalnym" podejściem, chociaż fani są dla niego oparciem.

 Następnie opowiedział o większym udziale w segmentach "On -Screen" (Całe paplanie poza walką).
Według niego nie miał z tym problemów, gdyż TNA pozwoliło mu być tym kim zawsze był, nawet jeżeli z nazwy jego tag-teamu zniknęło "American", to cały czas pozostał tą samą osobą.

Jeszcze były 3 pytania na które odpowiem w skrócie

- O swojej przyszłości w karierze solowej
         Niewątpliwie w przyszłości, ale teraz liczy się on i jego partner
- O byciu mistrzem świata (world heavyweight)
          Jest to coś do czego dąży i ma do tego predyspozycje
-  Kogo chciałby zobaczyć w TNA
           Michael Elgin, gdyż wspaniale mu się z nim współpracowało


1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo fajny wywiad i dobrze przetlumaczony. Oby bylo ich sporo :)

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.