25 listopada 2016

Impact Wrestling - 24.11.2016 - raport

Witam. Atmosfera w Orlando się ociepla, gdyż dzisiaj zobaczymy walkę Eli Drake vs Ethan Carter III gdzie na szali zostały postawione dwie rzeczy – szansa walki o pas i głos Drake'a. To będzie ciekawe starcie i zapraszam na raport.



Do ringu zmierza właśnie Jeff Hardy. Dzisiaj chce on pomyśleć o tym co stało się wcześniej. Chce podziękować całej rodzinie, ale tutaj jest sam. Chce też podziękować wszystkim jego fanom. Nie chce on jednak podziękować trzem idiotom, którzy skrzywdzili jego brata. Obiecał sobie, że ich załatwi więc jest gotowy na walkę z kimkolwiek. Jego brat jest architektem a Final Deletion sprawiło, że ludzie postrzegają ich inaczej. On wie, że Matt to ogląda i on obiecuje mu, że przywróci jego pamięć. On rzuca wyzwanie Jamesowi Stormowi. Bramowi i trzeciemu idiocie. Na ekranie pojawiła się wspomniana grupa i powiedziała ona, że Jeff nie powinien tutaj być, bo nie ma nikogo ze sobą. Nikt mu nie pomoże. Jego fani mogą go wspierać, ale ich jest wielu i zniszczą braci. Dzisiaj chcą zmierzyć się z nim w No DQ Matchu. Hardy się zgodził i czekał na odpowiedź. Oczywiście oznacza to, że do ringu ruszyło Death Council Crew. Jeff od razu wykonał Twist of Fate na Stormie, ale musiał uznać wyższość Kingstona i Brama. Jeff jednak nagle skontrował i zaskoczył rywali swoim Whisper in the Wind. James postraszył go Superkickiem, ale Hardy szybko się wycofał i razem z fanami chantował „Obsolete – delete”. 


Przechodzimy do posiadłości Hardych. Matt powiedział, że to piękny poranek i przywitał Seniora Benjamina mówiąc mu, że czyta edukacyjną literaturę. Benjamin jednak czytał jakąś gazetkę dla dorosłych, bo była na niej cenzura, ale wydaje mi się, że był to Playboy. Matt jeszcze zauważył, że Vanguard1 pije sobie lemoniadę i ucieszył się z zachowania swoich przyjaciół. Podziękował on także Seniorowi za pomoc w przygotowaniu święta dziękczynienia i zauważył, że mają wszystko do świętowania. Vanguard dodał jednak, że jeśli Matt sobie przypomni kim był to skończy się sielanka.


Walka Nr.1: X-Division Elimination Match – Helms Dynasty & Marshe Rockett vs Rockstar Spud & Decay vs Mandrews, DJ Z & Braxton Sutter

Zwycięzcy tej walki dostaną szansę walki o pas X-ów. Nie chcę się czepiać, ale Sutter już taką zdobył na jednym ONO. TNA jednak o takich rzeczach nie pamięta. Jest to walka eliminacyjna, ale w przypadku odpadnięcia jednego członka zespołu, ten członek i tak może dostać walkę o pas jeśli jego partnerzy wygrają pojedynek. Mam nadzieję, że rozumiecie.

Wydawało się, że Steve będzie działać razem z Everettem, ale nic bardziej mylnego. Andrew i Mandrews dostali po uderzeniu a po chwili Steve załapał się na Stunner oraz Low Dropkick od przeciwników. Oprócz tego otrzymał on Double Foot Stomp a Andrew załapał się na Bulldog. Spud próbował walczyć po swoim wejściu, ale otrzymał Scoop Slam od Marka. Marshe także wykonał Scoop Slam. Potem zrobił to DJ Z, Trevor, Braxton, Everett aż do ringu musiał wejść Abyss. Obolały Rockstar rozkazywał koledze i go popchnął, ale Abyss i jego potraktował Scoop Slamem a następnie powalił resztę przewników. Braxton otrzymał Chokeslam a Everett Black Hole Slam. Mandrews zaskoczył go Springboard Dropkickiem, ale szybko został wyrzucony z ringu i uderzony krzesłem przez Monstera co oznacza, że Abyss zostaje wyeliminowany.

Abyss wyeliminowany

Mandrews został wrzucony do ringu i Steve zapiął na nim Buzzkiller po którym Mark odklepał.

Mandrews wyeliminowany

Marshe ruszył do ringu, ale nie trafił ze Splashem i Steve oraz Sutter wykonali po Double Clothesline. Steve ugryzł Braxtona i wykonał kolejny Corner Clothesline na Marshe i udało mi się zapiąć Buzzkiller na Sutterze. Everett przerwał pin Diving Moonsaultem co wyeliminowało Steve'a. To było głupie. Andrew mógł czekać aż Braxton odklepie i dopiero wtedy wykonać swój atak, ale no po co miałby to robić.

Crazzy Steve wyeliminowany

Radość Everetta, który nie potrafi użyć myślenia nie trwała długo i otrzymał on ZDT po którym odpadł. Co za frajer.

Andrew Everett wyeliminowany

Do ringu wbiega Trevor i po chwili walki z DJ'em, mistrz zmienił się z Braxtonem, który wykonał Jumping Flatliner i wyeliminował sobie Trevora.

Trevor Lee wyeliminowany

Rockett wykonał Snap Powerslam na Braxtonie i razem ze Spudem atakowali przeciwnika. Rockstar spoliczkował Suttera, ale ten odpowiedział mocnym ciosem. Rockett jednak szybko go załatwił serią ciosów. Nie pozwolił on Rockstarowi na kopnięcia w stronę Suttera i go odepchnął go sprawiło, że panowie zaczęli się kłócić. Spud kazał mu na coś patrzeć i chciał się zmienić, ale nikogo już nie było w jego narożniku i przerażony Anglik podał rękę rywalowi, ale ten wykonał Corkscrew Heel Kick oraz Uranage. Nara Spud.

Rockstar Spud wyeliminowany

Braxton zablokował Uranage i nie trafił ze Splashem. Marshe powalił DJ'a, ale szybko odkrył się na Jumping Flatliner od Suttera i mamy koniec.

Marshe Rockett wyeliminowany

Zwycięzcy: DJ Z, Braxton Sutter & frajer Mandrews – 8.00 via Pinfall (To był całkiem ciekawy i dobry pojedynek. Tempo było bardzo solidne i jestem na tak. Sutter dostał drugą szansę walki o pas i ciekawe czy jej także nigdy nie wykorzysta jak tej pierwszej.)


Allie była zadowolona, ponieważ została zaproszona na jakąś imprezę Suttera.Maria zjawiła się obok Allie i powiedziała, że to bardzo głupie. Jej pracowniczka jednak bardzo chciała iść na zabawę, ale Laurel jej powiedziała, że Braxton nie potrzebuje płaczliwej Allie tylko prawdziwej kobiety jak ona. Maria kazała jeszcze swojej pracowniczce ubrać jakiś strój. 


Znowu przechodzimy do Matta, który coś gotował. Benjamin powiedział mu, że dodał za mało jajek a Hardy podziękował przyjacielowi za jego radę. Wydawało się, że Matt sobie coś przypomniał, ale do posiadłości przyjechał sędzia z walki Final Deletion. Hardy go powitał i wydawało mu się, że go zna. Nie trafił on jednak i sędzia zaprosił go do próby przypomnienia sobie kilku rzeczy.


A w ringu w Orlando możemy zobaczyć stół z jedzonkiem. Maria, Mike Bennett i Laurel przyszli do ringu aby świętować dzień dziękczynienia. Maria nas powitała i dodała, że chce zacząć ich kolację od prawdziwej... W sumie nie wiem kogo. Pilgrim to po polsku pielgrzym. A Allie nie wyglądała jak pielgrzym tylko kobieta, która zajmuje się domem na wsi. Tak czy siak – Maria i Laurel wyśmiały swoją koleżankę i okazało się, że na posiłek został zaproszony także Braxton Sutter. Maria powiedziała jeszcze, że przed posiłkiem chce wiedzieć za co wdzięczni są jej przyjaciele. Maria była wdzięczna za jej męża i Laurel oraz za bycie pierwszą kobietą w profesjonalnym wrestlingu. Mike Bennett był wdzięczny za jedzonko, wielkiego Toma Brady'ego i za swoją żonę. Van Ness podziękowała za Marię, swoją randkę z Sutterem i końską urodę. Żartuję. Allie także chciała powiedzieć za co jest wdzięczna, ale Maria kazała jej się zamknąć i serwować żarełko. Laurel chciała zaprosić Braxtona na coś ciekawego i podobno na studiach nazywano ją Laurel Van Yes. To chyba nie najlepsza ksywka. Allie jednak miała dość i obraziła Laurel. Van Yes zaczęła ją pchać a Allie zabrała ciasto, które miało wylądować na twarzy Laurel. Van Ness jednak się odsunęła więc ciasto wylądowało na twarzy Marii. Bennett nie zauważył powagi sytuacji i posmakował nadzienia. 


Sędzia pokazał Mattowi filmiki z jego historii. Pokazał jak Matt zdobył pas wagi ciężkiej na Bound for Glory. Trochę beka, bo chyba ten pas został przez niego zwakowany na YouTube, ale nie jestem pewien. Jeśli ktoś wie lepiej to niech da znać teraz albo niech zamilknie na wieki. Sędzia jeszcze pokazał kilka urywków z walki Matta z EC3 oraz jego dawnych przyjaciół takich jak Tyrus czy Spud. Matt jednak dalej uważał, że to nie może być prawda. Ciekawe dlaczego nie pokazał on jak Matt Hardy walczył z takimi ludźmi jak Edge, Christian czy Dudley Boyz. W sumie nie wiem. Na pewno nie było to nic ciekawego. 


Walka Nr.2: Eli Drake vs Ethan Carter III

Jeśli EC3 wygra to Eli Drake nie będzie mógł mówić do końca tego roku. Jeśli wygra Drake to otrzymuje on szansę walki o pas, którą posiada Ethan. Tak zauważyłem, że nikt nie uzgodnił co się stanie jeśli Eli jednak się odezwie. Czyli powiedzmy, że Drake uzna, że chce coś powiedzieć. No i on coś powie. Co w takim razie zrobi Ethan? Chyba nic, bo Eli jedynie straci swoją uczciwość albo honor. Ale Drake i tak jest heel'em więc nie powinno go to obchodzić. Ale to głupie.

Eli krzyczał przed twarzą Ethana aby dać mu próbkę swojego głosu przed możliwą porażką. Wkurzyło to naszego Derricka Batemana Trzy i zaatakował on Drake'a. Panowie wymieniali się uderzeniami co oznacza, że otrzymaliśmy wściekły brawl. Walka przeszła poza ring gdzie Eli dominował. Po powrocie do ringu wymierzył on kolejne uderzenie, ale szybko nadział się na Clothesline. Eli jednak wrócił do ataku i wykonał Back Elbow, Scoop Slam i serię ciosów i kopnięć. Następnie udało mu się dorzucić Corner Clothesline, ale EC3 znowu nagle odzyskał siły i wykonał Dropkick oraz Clothesline po którym Drake wypadł z ringu.
Po przerwie, Eli dominował i uderzał przeciwnika po klacie. Eli jednak wyszedł poza kayfabe i przybił piątkę z fanem a to czyn niegodny, bo jest on heel'em. Drake wylądował jeszcze dwukrotnie na schodkach. EC3 ruszył po rywala i wrzucił go do ringu. Eli jednak ładnie zaskoczył go ciosem. Carter planował wykonać Suplex z zaskoczenia, ale Eli go skontrował i powalił rywala Jumping Neckbreakerem na krawędzi ringu oraz dorzucił Back Suplex na schodki. Obolały Ethan wrócił do ringu i nadział się na serię Stompów. Eli przeszedł do Chinlocka i zaskoczył kontrującego Cartera swoim Oklahoma Stampede. Następnie udało mu się wykonać Big Elbow Drop. Vintage Drake. 1..2..Kick-out. Panowie znowu przeszli do brawlu, ale tym razem EC3 blokował uderzenia swoim łokciem oraz zaskoczył przeciwnika Russian Leg Sweepem w narożnik. Ethan wszedł jeszcze na ten narożnik z zamiarem skoku, ale było to dla niego zgubne, bo Eli szybko do niego doskoczył i wykonał Superplex. 1..2..Kick-out. Drake uznał, że to pora na kilka słów i zabrał on mikrofon mówiąc, że to święto dziękczynienia i ludzie na pewno będą go dobrze wspominać. To samo czeka Drake'a, który zdobędzie miano pretendenta. Dostanie on szansę walki, ponieważ jest to... EC3 jednak miał dość upokorzeń i zaskoczył go swoim TK3. Obolały Drake nadział się także na dwa Clothesline'y, Jawbreaker, EC3 Splash oraz Fjapjack. Czy to pora na finisher? Nie do końca i Eli ładnie podniósł rywala aby wykonać Torture Rack Neckbreaker. 1..2..Kick-out. EC3 zablokował Blunt Force Trauma, ale jego Sleeper Hold został przerwany. Ethan wszedł na narożnik, zrzucił Eli'ego i dorzucił Frog Splash! 1..2..Kick-out. Drake uniknął po chwili Corner Splasha i wykonał Jumping Neckbreaker oraz Wheelbarrow Facebuster. 1..2..Kick-out. Eli nie był zadowolony, ale planował wykonać Irish Whip. EC3 zaskoczył go słabo wykonanym STO. Pora na kolejną wymianę uderzeń i serię kontr, ale Drake nagle wykonał Blunt Force Trauma! 1..2..Kick-out! Eli jednak nie zaprzestał na tym i chciał wykonać One Percenter. EC3 blokuje jego zamiar i po chwili sam wymierza One Percenter! 1..2..2.9...Kick-out! Niemożliwe. Carter przeszedł do Buzzkillera i mimo chwilowej walki Drake'a, nie puścił dźwigni i mamy koniec!

Zwycięzca: Ethan Carter III – 17.10 via Submission (No naprawdę dobrze oglądało mi się ten pojedynek. Obaj nie są wirtuozami w ringu i panowie już kiedyś mieli okazję się zmierzyć na ONO przez co nie byłem przekonany do pojedynku. Jednak zamiast nudnego zamulacza otrzymaliśmy naprawdę solidny pojedynek z dobrą podbudową i ciekawym, ale trochę głupim gimmick matchem. Jednak co na świecie nie jest głupie? EC3 zdobywa zwycięstwo, które po prostu będzie odnotowane w jego statsach. Czeka go Edwards, ale Eddie chyba jest tą osobą, która szybko pasa nie straci i nie wydaje mi się aby Carter miał zostać mistrzem. Eli Drake natomiast jest już kandydatem na mistrza. Mimo tego, że nie za bardzo go lubię to uważam, że ma on charyzmę i potrafi powalczyć. Jeśli 2017 nie będzie jego rokiem to przestanę oglądać TNA na zawsze.)


Reby poprosiła męża o przyjście do niej i razem z nią był jakiś doktorzyna. Reby kazała Matt'owi usiąść i doktorek kazał mu się skupić. Pora na hipnozę. Hardy chyba kocha film „Nietoperze”, bo dość szybko się zahipnotyzował w przeciwieństwie do bohaterów tego filmu. Pozdrawiam ludzi, którzy wiedzą o czym piszę. Matt stał się Broken Matt'em na chwilę a po pstryknięciu powrócił do stanu przed hipnozą i ruszył na ratunek swojemu posiłkowi.


Walka Nr.3: The Tribunal vs Mahabali Shera & Al Snow

No nie, to trwa prawie siedem minut. Czy naprawdę muszę to oglądać? Nie jaram się ani The Shield po wylewie, ani tańczącym Hindusem, ani Al'em Snowem. Czy jednak panowie potrafią mnie pozytywnie zaskoczyć? Zobaczymy za chwilę.

Basille Reigns i Seth Dax nie chcieli wejść do ringu, bo byli zbyt przerażeni. W końcu postanowili wybrać się do ringu i biedny Baraka załapał się na serię uderzeń, Headbuttów i jeszcze na Belly Stomp. Do ringu wchodzi Mahabali, który wykręcił rękę Baraki. Następnie wykonał mocny Shoulder Tackle i zmienił się z Alem Śniegiem. Panowie wykonali Double Clothesline, ale Baraka zaatakował oczy Śniega. Wpuścił on do ringu Barona, ale Seth Dax nie poradził sobie z rywalem i otrzymał Hip Toss oraz Double Back Elbow. Panowie jeszcze wykonali Dancing Elbow Drop na rywalu. Shera atakował rękę drugiego przeciwnika aż nadział się na uderzenie. Do ringu wszedł Basille, który od razu otrzymał Scoop Slam. Ten sam Slam otrzymał Baron i znowu do ringu wraca Al. Basille przeszedł do ofensywy po prawie pięciu minutach i The Shit rozpoczęli swoją dominację. Oczywiście trwała ona dwie sekundy i mamy zmianę z Sherą, który każdego śmiecia powalił Clothesline'm. Baron otrzymał Sky High Spinebuster. 1..2..Kick-out o dziwo. Śnieg został zrzucony z narożnika co pozwoliło Trybunałowi na serię Stompów. Basille chciał wykonać Elbow Drop, ale sobie nie trafił i do ringu wraca Al. Udało mu się wykonać Back Elbow i Clothesline. Pora na finisher czyli na Snow-Plow i akcja się udała. Baron jednak przerywa pin. Mahabali ruszył za nim, ale po chwili Al otrzymał Low Blow. Sędzia oczywiście tego nie widział. Basille zabrał swój pasek i uznał, że sobie nim zaatakuje rywali co oznacza tylko jedno.

Zwycięzcy: Al Snow & Mahabali Shera – 6.40 via DQ (Nie było to aż takie złe i dało się to oglądać, ale wydarzenia po walce oznaczają, że ten brutalny feud nie dobiegł końca. Co za radość.)


Na zapleczu Grado i Robbie E domagali się jakiejś walki i okazało się, że obaj wystąpią w pojedynku Turkey Suit Match. Przegrany musi ubrać strój indyka. Doskonała rozrywka.


Walka Nr.4: Turkey Suit Match – Robbie E vs Grado

Zastanawiam się dokąd zmierzamy i jaki mamy cel w życiu. Myślę, że ten „pojedynek” pozwoli mi na odkrycie prawdy życiowej o sobie.

Okej więc pora na klasyk w stylu Okada vs Tanahashi. Zaczęliśmy od dobrej beki i jakiegoś tam zwarcia. Nienawidzę walk komediowych. Grado po otrzymaniu potężnego Chopa zamierzał wykonać Bionic Elbow. Robbie wykręcił jednak jego cyce co zrobił także Grado a po chwili panowie wykonali na sobie Double Clothesline. Wiecie, że w XIX wieku Francuzi uważali, że kąpanie się jest rzeczą, która nie powinna być dozwolona i ludzie aby nie widzieć siebie nago kąpali się w koszulach? No to już wiecie. A kobiety we Francji nie miały okazałego zapachu, bo kąpały się raz na miesiąc albo i rzadziej i aby go ukryć stworzono perfumy. A jeśli jesteś gruby to się ciesz, bo kiedyś była to oznaka zamożności i dobrego życia. To taka ciekawostka ode mnie. A tak w ogóle to walka już się zakończyła, bo Robzilla skontrował Roll-up na własny Roll-up. Panowie po walce zaczęli tańczyć. Grado tańczył w stroju indyka. Śmieszne.

Zwycięzca: Robbie E – 2.35 via Pinfall (Kończ waść, wstydu oszczędź jak to mawiał Kmicic.)


Za tydzień zobaczymy walkę Jade vs Rosemary o pas Knockouts w stalowej klatce.


Walka Nr.5: No DQ Match – Bram vs Jeff Hardy

Bram jest siłaczem i zdominował rywala ciosami. Jeff próbował coś zrobić i skontrował cios rywala aby zaskoczyć go Dropkickiem i Baseball Slide'm. Oprócz tego wykonał on Diving Planchę na Brama. DCC obserwowało sobie Jeffa nie pamiętając, że to walka BEZ DYSKWALIFIKACJI i może z tego wyjść handicap.
Po przerwie okazało się, że DCC to zgrywusy i po prostu czekali na dobrą okazję. Jeff był bity kolejno przez Kingstona, Brama i Storma za pomocą pięści i krzesła. Jeff próbował kontrować, ale James szybko go powalił pozwalając Bramowi na uderzenia. Hardy poleciał z ringu i Eddie rzucał go po barierkach oraz schodkach. Po kilku chwilach walka wróciła do ringu. Bram jednak dalej sobie dominował przez co nic się nie działo. Jeff otrzymał Enzuigiri od Storma i poleciał na matę. Hardy nagle wykonał Clothesline, Atomic Drop, Leg Drop i Low Dropkick na rywalu. James szybko interweniował i rzucił rywala w narożnik, ale nadział się on na Whisper in the Wind. Bram znalazł się w posiadaniu krzesła, ale wylądowało ono na jego twarzy. Jeff następnie ustawił swoją broń i wykonał klasyczny dla siebie cios w narożniku czyli Poetry in Motion oraz Twist of Fate. 1..2..Kick-out. Bram zablokował kolejny finisher, ale nic to nie dało, bo El Jefe i tak wykonał Twist of Fate. Storm szybko uratował kolegę i wykonał Last Call Superkick a Bram dorzucił swoje zabójcze DDT, które ma tak długą nazwę, że nie chce mi się jej pisać i zamiast tego postanowiłem napisać głupią rzecz pod koniec.

Zwycięzca: Bram – 12.00 via Pinfall


Reby rozmawiała z Matt'em na koniec i mówiła, że próbowała wszystkiego aby przywrócić pamięć męża. Hardy powiedział, że bycie jego osobą nie jest łatwe i rodzina zaczęła się kłócić. Matt uznał, że nie może tego znieść i zaczął się denerwować mówiąc, że gdyby naprawdę był złamany to dostałby jakiś znak. No i znak otrzymał, bo Matta uderzył piorun. Reby szczególnie się nie zmartwiła, ale zapytała Matta czy jest z nim wszystko dobrze. Hardy uznał, że tak i w końcu jest złamany.


To tyle na dzisiaj. Polecam pierwszą połowę oraz od biedy walkę wieczoru oraz segment Matta. Reszta to żart.

14 komentarzy:

  1. Chyba ktoś tu lubi recenzje Miecia oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ale "Nietoperze" też widziałem. :D

      Usuń
  2. No i znowu Jeff musiał walczyć w handicap meczu bo niby walczył na Brama ale Storm i Kingston też brali udział w tej walce i nie było zbytnią możliwość wyjść zwycięską z tego pojedynku co innego gdyby to wyła walka na standardowych zasadach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli title shota na pas X-sów ma Sutter ? A co z Mandrewsem który też był w zespole ? Dla mnie to powinien DJ Z komentować ten mecz a reszta w 3osobowych zespołach walczyć o title shota (brakowałoby więc jednego gościa). Zwycięzcy w następnym tygodniu walczą w 3Way Matchu o miano pretendenta..

    Mandrew to powinien zdobyć w końcu pas, bo gość ma umiejętności na równi z DJ Z. Ma słabą gadkę jednak umięjętności ringowe ważniejsze. DZJ vs. Mandrews a następnie angielski feud o pas X-sów - Mandrew vs Spud (szkoda że nie ma UK Tour).

    DCC kozackie, pytanie do kiedy ? To był pomysł Corgana, tak jak i Decay..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pas będą walczyć zwycięzcy tej walki czyli Sutter i Mandrews.

      DCC jest spoko, ale kto wie czy nie skończą oni jak wszystkie twory Storma jak na przykład Beatdown Clan.

      Usuń
    2. BeatDown Clan to twór MVP'ego

      Usuń
  4. Niedługo możemy się spodziewać walki o pasy tag team miedzy Hardymi a Bramem i Kingstonem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś mi się zdaje że do końca roku wszyscy obecni mistrzowie stracą swoje pasy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Meh, szkoda że Eli Drake nie będzie mógł wygłaszać promo do końca roku, to jego najsilniejsza strona, źle zrobili z tą stypulacją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Radek BDC nie było tworem Storma. Tam był MVP, Joe, Low Ki i Kenny King. Pomyliło Ci się z Revolution. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzeczywiście. Ale i tak mogą skończyć jak BDC :D

      Usuń
  8. Co do Revolution to była to zbieranina nie pasujących do siebie pajaców + Storm robił im za nawiedzonego guru więc nie miało to racji bytu. DCC to inna para kaloszy, mamy tu poważnych gości i Storm jako "normalny" heel a nie świr.

    OdpowiedzUsuń
  9. The Pope został mistrzem tag team w federacji OVW.

    OdpowiedzUsuń
  10. BDC, Revolution - ale to były słabe czasy, jedni rozpadli się sami, a drudzy byli cyrkiem. Nie dziwne że Storm chciał wtedy odejść, bo dobór składu w Revolution był tragiczny.

    OdpowiedzUsuń