29 kwietnia 2014

Wywiad z Bobby Roodem - Feud z Bully Rayem, Trasa TNA po Kanadzie, AJ Styles, Beer Money i więcej.





 Patrząc wstecz, na jego pierwsze panowanie jako mistrz
   
        "Sprawy potoczył się dla mnie jak najlepiej, zostanie Mistrzem TNA. Oczywiście rozczarowanie pojawiło się na Bound for Glory. Byłem pierwszym zwycięzcą serii BFG. Przechodzenie przez tą serię i wygrana w sposób jaki to uczyniłem, zdobywanie pasów Tag Team z Jamesem i przed tym z Ericiem w Team Canada. To był mój pierwszy chwalebny moment, jako zawodnik solowy. Wygranie tej serii było ważną rzeczą i wtedy dojście do finału BFG i walka z Kurtem. Taka kolej rzeczy idealnie do mnie pasowała. Oczywiście odejście tamtej nocy bez pasa, było dla mnie wielkim rozczarowaniem. Gdyby jednak spojrzeć się za siebie, to taki obrót spraw, tak naprawdę mnie pomógł, wznieciło to we mnie ogień i chciałem zdobyć ten tytuł jeszcze bardziej. A na koniec udało mnie się zdobycie tego tytułu i utrzymałem go dłużej, niż ktokolwiek inny w historii tej firmy. Byłem mistrzem dłużej od wszystkich, to jest coś z czego jestem dumny.
Miałem wspaniałe Pojedynki z Austinem, pomiędzy nami było coś szczególnego, gdy przypominam o tych wszystkich walkach, odbytych razem z nim, napawam się dumą. Największym celem w tym biznesie, jest zostanie mistrzem, niewątpliwy numer 1#. I taki był właśnie mój cel od samego początku, by zostać niepowstrzymanym czempionem, numerem 1#. Teraz mój wzrok ustawiony jest na Erica, lub na każdego innego, co trzyma pas. Kto wie może po Niedzieli (Sacrafice), będzie to Magnus.


Co myśli o Ericu, jako Mistrzu

        "Cieszę się z obecnej sytuacji Erica. Obaj obraliśmy te same ścieżki i obaj razem dorastaliśmy w Kanadzie z marzeniem zostania zawodowymi zapaśnikami i mistrzami świata. Jest jednym z pierwszych ludzi TNA. Razem byliśmy mistrzami Tag team, między nami jest wiele historii. Był w tym biznesie wystarczająco długo i widział już sposób, w jaki ja nosiłem pas mistrzowski i teraz nadszedł jego czas i on dobrze o tym wiedział. Wiem co trzeba, by to mistrzostwo zdobyć i utrzymać. Ta chęć, by nosić ten tytuł po raz kolejny i by znowu dzierżyć tą odpowiedzialność. To było coś co pielęgnowałem i coś co utraciłem. Kiedy tylko nadejdzie kolejna okazja, użyję wszystkich swoich sił.

Walczenie z Kurtem Angle 

         "Kurt w mojej osobistej opinii, jest najlepszym z najlepszych. W całej swojej karierze, potrafił po prostu wyjść i zadowolić każdego swoimi umiejętnościami i swoją postacią. Nie ma wątpliwości, iż w tym biznesie, Kurt należy do najlepszych. Możliwość walki z nim i pozytywne reakcje fanów po każdym pojedynku, że to był jedne z najlepszych pojedynków jakie widzieli, czy że stoczyliśmy walki roku, to wszystko bardzo wiele dla mnie znaczy. Niestety przez wszystkie kontuzje Kurta, musieliśmy nieco skrócić program, lecz mam nadzieję, iż kiedyś się jeszcze spotkamy.

O Beer Money i czy jeszcze zobaczymy ich razem

          "Według mojej własnej opinii, Beer Money to najbardziej rozpoznawalny i najlepiej poprowadzony Tag Team, jaki udało się TNA stworzyć od postaw. Trzymasz dwóch "TNA Originals", dwóch kolesi co wyszło tam jako Beer Money i trzymało pasy Tag Team dłużej, niż ktokolwiek innny w Firmie. To coś specjalnego. W Ten czwartek walczyliśmy razem, by zmiękczyć nieco naszych przeciwników przed Sacrafice. Jednak teraz moim celem jest rzucenie Bully'ego przez stół, a po tym przyjdzie czas na pas mistrza. Myślę, iż James myśli podobnie i na razie skupimy się na naszych celach. Jednak w wrestlingu, nigdy nie mów nigdy. Może kiedyś, kiedy przyjdzie inny czas i razem będziemy myśleli, iż to jest najlepsze co możemy zrobić, to Beer Money powróci do życia.

Odejście AJ Stylesa i Stinga

          "To niefortunne. Lecz na koniec dnia to jest biznes i tak się tutaj sprawy miały od zawsze, tego typu rzeczy widzieliśmy już dziesiątki razy. Niestety AJ styles był z TNA od samego początku i był twarzą firmy, przez bardzo długi czas, to właśnie jego odejście smuci mnie najbardziej, gdyż byliśmy naprawdę dobrymi przyjaciółmi i razem byliśmy częścią "Fortune" i razem mieliśmy wiele wspaniałych pojedynków. Lecz bardzo dobrze rozumiem AJ, to wszystko jest biznesem i życzę mu wszystkiego co najlepsze. Co do Stinga, to był wspaniałym facetem w naszej szatni, doświadczony lider, do którego mogłeś wyjść i pogadać, facet z którym miałem wiele pamiętliwych pojedynków, facet który był moim mentorem i nauczył mnie wielu sztuczek w ringu. On jest legendą i jego imię zawsze będzie rozpoznawane w tym biznesie i życzę mu wiele szczęścia w jego dalszym życiu. Trzeba po prostu zrozumieć, że to wszystko jest biznesem i każdy chce dla siebie jak najlepiej.

O przyszłych gwiazdach

          "Nasza firma jest dobrze przygotowana na przyszłość. Ethan Carter ma przed sobą ogromną karierę, jest młody i czeka go wiele nauki. Jego uszy i oczy są zawsze otwarte i często prosi o rady. Radzi sobie coraz lepiej z każdym minionym tygodniem. Z biegiem czasu zostanie gościem od main eventów i prawdopodobnym mistrzem. To samo jest z Gunnerem, ma wygląd i postawę mistrza. Za Wilków odpowiadają ich wspaniałe ringowe umiejętności, to doskonały tag team i wspaniałe jednostki. Jakby nie spojrzeć, przyszłość wygląda bardzo dobrze.

Co stało się z jego klasyczną bronią - kijem hokejowym

          "Jeżeli będzie wzywać, to nie zawaham się tego użyć.Jest pewna śmieszna historyjka: Scott D'Amore, Couch D'Amore, Przedstawiał kij w każdym pojedynku. Zwykłem nosić ochraniacze do hokeja i i chcieliśmy użyć zamrożonych krążków do hokeja, schowanych w moim rękawie, by potem uderzyć naszych przeciwników clotheslinem w tył głowy. To taki kanadyjski stereotyp, hokejowy stereotyp, który chcieliśmy użyć. Może wyjmę swój kij do hokeja w pojedynku z Bully Rayem, ale wrzucę go na stół zrobiony z kijów do hokeja.

Kiedy TNA wróci do Kanady

          "Mam nadzieję, iż wkrótce będziemy mogli wrócić. Z wielką chęcią chciałbym zobaczyć wyjazd TV do Montrealu, albo Toronto, nawet Ottawie. Prowadzenie 4-5 dniowych występów, byłoby wspaniałe. Nasi ludzie uwielbiają wyjazdy do Kanady, zwłaszcza w okolice Quebec. W tamtym roku nawet się tam nie pokazaliśmy. Mam nadzieję, iż zmieni się to tego lata, bądź na jesień.

6 komentarze:

Tupak pisze...

Bardzo ciekawy wywiad. Bobby w pewnych momentach trzymał się swojego gimmicku, ale przy pytaniach o Kurta, AJa czy Stinga widać, że gadał na poważnie. Również czekam na tour po Kanadzie. :D

Anonimowy pisze...

nie ma to jak zawalić logo slammi z blogu apropotna. :)

Tupak pisze...

Hmm nie ma to jak przypieprzyć się do czegoś takiego, ale ok. To logo nie jest brane z tamtego bloga, bo na niego nawet nie wchodziłem. Wpisałem "TNA Slammiversary", dałem "Grafika" i wziąłem pierwsze z białym tłem, aby pasowało....
To samo logo było rok temu tak na marginesie. :P

Anonimowy pisze...

dla mnie on i Austin Aries para idealna była :)

Anonimowy pisze...

wiadomo coś nowego o global force wrestling ?

Łukasz Śledziewski pisze...

Na razie tylko tyle, iż uwikłane są w to osoby głównie związane z amerykańską kulturą - Nascar/BBC. Na razie nic godnego uwagi.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.